Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie udany warzywnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie udany warzywnik. Pokaż wszystkie posty
Plony warzyw 2020 - podsumowanie

Plony warzyw 2020 - podsumowanie

Lubię ten moment, gdy pod koniec roku zasiadam do komputera, by poprzeglądać zdjęcia z całego sezonu. Zachwycam się wschodzącą cebulą, zrywaniem strąków groszku, dojrzewającymi pomidorami. Uzmysławiam sobie, co mogłam zrobić lepiej i jakich zmian dokonać, by praca w ogrodzie szła sprawniej i z korzyścią dla wszystkich. Podsumowanie ogrodniczego sezonu jest zwieńczeniem kilkumiesięcznej pracy w uzyskaniu plonów warzyw, co niezwykle napawa dumą. Zaczynamy!

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Od paru lat uprawiam warzywa na przedplon, plon główny i poplon, co daje mi dłużej cieszyć się swoim jedzeniem. Dzięki uprawie intensywnej jest mniej chwastów i zagony są regularnie użytkowane. Łatwiej mi też zachować porządek w warzywniku, bo po zbiorze jednych warzyw, dosypuję mączki bazaltowej i wysiewam kolejne nasiona lub dosadzam sadzonki. O tym jak planuję będę pisać na początku przyszłego roku, dziś chcę skupić się na plonach warzyw roku 2020.

 

Rzodkiewka

Uprawiam ją na przedplon i poplon, bo to warzywo, które szybko kiełkuje. Najlepiej jednak rośnie z końcem lata, bo dni robią się krótsze, ale też jesienna pogoda sprawia, że nie trzeba pilnować nawodnienia. Ziemia jest częściej wilgotna, a to rzodkiewki lubią najbardziej.

Chętnie uprawiam odmiany kolorowe, ale odkryciem sezonu była rzodkiewka marchewkowa, francuska, Rose de Paques. W Polsce nasiona nie są łatwe do zdobycia, ale dzięki Instagramowi wszystko jest możliwe. Rzodkiewka jest smaczna, ostra i duża. Także taką jedną można się naprawdę najeść :)

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Koperek

W przedplonie koperek sieję razem z marchewką w jednym rządku. Gdy jest wielkości 15-20cm to wyrywam go, robiąc miejsce marchewce. Najbardziej lubię przemrożony koperek, więc płuczę go, kroję, suszę i wkładam do zamrażalnika w pojemniku po lodach ;) W tym roku wiosną dość szybko pojawiła się mszyca i moja metoda z szybkim zbiorem nie zadziałała, dlatego przez kilka godzin moczyłam koperek, by szkodniki wypłynęły na powierzchnię wody. Szkoda byłoby zmarnować tak ładny plon.

Koperek wysiałam również w poplonie, dzięki temu nie zabraknie go do przyszłego sezonu.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Groszek

To jedno z naszych ulubionych warzyw. Szczególnie moja córka ma frajdę ze zrywania strąków i zjadania zielonych kuleczek. Groszek uprawiam jako przedplon i zawsze sieję go do gruntu, gdy ledwo ziemia się ogrzeje. Na nasze potrzeby starczą 3 rządki. Mi najbardziej smakuje jeszcze nie w pełni dojrzały, ponieważ jest bardziej soczysty. W tym sezonie zajadaliśmy się groszkiem sześciotygodniowym, bo nie udało mi się zakupić nasion groszku cukrowego.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Sałata

Wysiewam jej bardzo mało, bo tylko ja ją zjadam. Od dwóch sezonów sprawdzają mi się sałaty liściowe, bo nie idą szybko w kwiat i można obrywać ich boczne liście. W sezonie wysiewam je dwukrotnie, na wiosnę i jesienią.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Cebula

Duma mnie rozpiera z tego warzywa. Cebula biała wyszła naprawdę ładna, ale na niektórych okazach pojawiła się miniarka porówka. W przyszłym sezonie będę ją oprószać mączką bazaltową, by uniknąć nalotu tego szkodnika. Ponadto, chcę podskoczyć poziom wyżej i całkowicie zrezygnować z dymki na rzecz własnoręcznie wysiewanej cebuli.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Szpinak

To warzywo obowiązkowe w moim warzywniku, przede wszystkim za smak. Ten zebrany własnoręcznie jest kruchutki i soczysty. Ponadto, własna uprawa szpinaku bardziej się opłaca, jest w duchu zero waste i daje szybki plon. A najlepsze jest to, że w sąsiedztwie roślin prawie nikomu nie wadzi. U mnie jako przedplon i poplon.

W tym roku plon wiosennego szpinaku pomroziłam, tak jak koperek.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Ziemniaki

Co roku popełniam ten sam błąd i kupuję sadzeniaki za późno. Tym razem udało mi się zakupić na targowisku bardzo wczesną odmianę Orlik. Mieszkam na północy kraju, więc najbardziej odpowiednim terminem sadzenia ziemniaków jest koniec kwietnia i początek maja. Ja swoje sadzeniaki zasadziłam w połowie maja, co oznacza, że zrobiłam to za późno jak na tak wczesną odmianę. Plon nie był jakoś bardzo mały, ale mógłby być większy. W końcu się poprawię :)

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Marchewka

Od kiedy poznałam tajemnice siewu marchwi zawsze mi się udaje, ale tym razem wysiałam jej zdecydowanie za mało. Optymalna ilość to 3 rządki.

Na poniższym zdjęciu młoda marchewczka. Pychota!

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Ogórki

Najbardziej smakują mi ogórki gruntowe konserwowe, bo są twarde i mają małą ilość miąższu, dlatego tylko je uprawiam. W tym roku ogórki posiałam jakoś w połowie czerwca, ale to trochę późno. Zbiór nie był ogromny i szybko zostały zaatakowane przez mączniaka. To, co pojedliśmy to nasze :)

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Czosnek

To moja tegoroczna duma. Czosnek naprawdę wyszedł spory, a to za sprawą wysadzania dużych ząbków. W tym sezonie potwierdza się to, że praca na dobrym materiale przynosi niezłe efekty oraz to, że czosnek na jesienny zbiór rośnie zdecydowanie lepiej.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Pomidory

Oj one to lekko w tym sezonie nie miały. Na gruntowe pomidory było zdecydowanie za zimno. Ponadto, w całej Polsce był atak zarazy ziemniaczanej, ale poradziłam sobie z nią bez agrochemii. W przyszłym sezonie postawię zatem na odmiany warzyw odpornych i tolerancyjnych na choroby i niekorzystne warunki.

plony warzyw, ogród przydomowy

Buraki

Wysiałam je po groszku, więc trochę za późno i w za małych ilościach. Bardzo spodobała mi się odmiana podłużna i mimo zbyt późnego wysiewu plon był naprawdę spory.

plony warzyw, ogród przydomowy

Fasolka szparagowa

Przy uprawie fasolki zdałam sobie sprawę, że powinnam zacząć robić po parę sadzonek niektórych warzyw, by mogły zdążyć urosnąć i wydać plon. Niestety pogoda w ostatnich latach jest nieprzewidywalna i dobrze jest się zabezpieczyć w ten sposób. Drugą sprawą są ślimaki. Sadzonka ma większą szansę na odrośnięcie po podjedzeniu przez szkodniki niż taka malutka siewka, która dopiero rośnie i jeszcze nie nabrała "krzepy". Ma większe szanse na przetrwanie.

Pierwszy wysiew fasolki szparagowej przetrwały tylko nieliczne, fioletowa i zielona. Drugi, także zielona. A trzeci należał do żółtej, ale niestety kończyło się już lato, więc za dużo nie pojedliśmy.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Cukinia i dynia

Wszystkie siewki cukinii zostały zjedzone przez ślimaki mimo, że wysiewałam je dwukrotnie. Z dyniami było podobnie, dlatego dosiałam jeszcze dwie doniczki. Po wysadzeniu sadzonek do gruntu były sukcesywnie podjadane przez ślimaki i niestety rosły marnie. Pokazał się jeden owoc, który nie zdążył urosnąć. Totalna katastrofa!

W tym roku, po raz kolejny inwestowałam w pułapki piwne. Niestety to drogi interes, bo koszt jednej butelki piwa ciemnego to 5zł. Na mój warzywnik muszę mieć 4 pułapki, gdzie do każdej wchodzi pół butelki piwa. Zawartość trzeba wymieniać raz w tygodniu, czyli miesięcznie wynosi to 40zł. W przyszłym sezonie chcę wypróbować obręcze z miedzi, choć nie należą do tanich,a le to inwestycja na lata.

plony warzyw, ogród przydomowy

Papryczka chilli

Nie miałam jej uprawiać w tym roku, ale przez przypadek pomyliłam sadzonki, które robiłam dla kuzynki. I takim cudem trafiło mi się parę papryczek chilli. To warzywo, które w naszym domu się nie sprawdza, więc część rozdałam. Papryczka chilli to chyba najprostsze warzywo jakie znam, zawsze pięknie plonuje i to o wiele szybciej od słodkiej. Uwielbiam je uprawiać, ale nie przepadam za ostrymi potrawami. W przyszłym sezonie chcę spróbować małą odmianę słodkiej cherry.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Papryka słodka

Jak już wielokrotnie pisałam moją ulubioną gruntową odmianą jest Marta Polka. Niestety tegoroczna pogoda nie była łatwa dla roślin ciepłolubnych i mimo, że ta papryka jest bardzo odporna na niekorzystne warunki to bardzo długo dojrzewała. Przed pierwszymi przymrozkami zebrałam wszystkie owoce i włożyłam je do kartonu z jabłkami, co ułatwiło ich dojrzewanie.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Selery

To zdecydowanie był dla mnie rok selera. Po raz pierwszy w życiu robiłam jego rozsadę własnoręcznie. Rozpoczynając od bardzo wczesnego wysiewu, bo już w ostatnich dniach lutego. Przez pikowanie oraz sadzenie wiosną do gruntu, po pielęgnację. Podlewanie, ściółkowanie, obrywanie bocznych liści i odgarnianie ziemi z okolic bulwy daje selerowy sukces.

plony warzyw, ogród przydomowy

 

Truskawki

Tak wiem, truskawki to nie warzywo, ale rośnie w moim warzywniku, dlatego i tu chciałam o nich wspomnieć. To także był dobry rok dla moich truskawek. Sukces stanowi smaczna odmiana i odpowiednia pielęgnacja. Podlewanie w czasie suszy, usuwanie chwastów, ściółkowanie słomą oraz dokarmianie mączką bazaltową i granulowanym obornikiem to moje sprawdzone metody.

Jesienią zrobiłam generalne porządki w truskawkach. Wykopałam wszystkie sadzonki, oczyściłam z perzu, podzieliłam i zasadziłam w inne miejsce, uprzednio dosypując do dołków naturalne nawozy. Pozbyłam się tym samym jednej niesmakującej mi odmiany i postawiłam tylko na duże soczyste owoce. Liczę się z tym, że przyszłoroczny plon wcale nie będzie tak duży, ale czułam potrzebę odmłodzenia sadzonek.

plony warzyw, ogród przydomowy

Podsumowując:

Z tego sezonu wycisnęłam naprawdę dużo, choć jak każdy ogrodnik rzeknę: zawsze mogłam więcej. Najważniejsze to wyciągnąć wnioski, bazując na plonach warzyw jakie się uzyskało. To kolejny rok, który pokazał mi jak bardzo zmienia się pogoda w naszym kraju, dlatego przygotowanie po parę sadzonek z prawie każdego warzywa to świetny pomysł. Ponadto, zmiana taktyki wobec ślimaków oraz większa profilaktyka przed chorobami i szkodnikami. Moje plany i kroki na pewno opiszę na początku przyszłego sezonu.

plony warzyw, ogród przydomowy

A ty czego nauczyłeś/aś się w tym sezonie?



Warzywnik w lipcu i sierpniu

Warzywnik w lipcu i sierpniu

Warzywnik w lipcu i sierpniu miał się nawet dobrze. Część plonów już zebrałam, a część jeszcze dojrzewa. Regularnie wysiewam nowe nasiona w puste miejsca, by zachować intensywność uprawy. o Zapraszam na podsumowanie warzywnika w lipcu i sierpniu.

warzywnik z ostatniego dnia sierpnia

 

WARZYWNIK W LIPCU


Ten rok jest naprawdę dziwny pod względem pogodowym, ale niezwykle uczy pokory, dystansu, elastyczności, organizacji i może trochę przewidywalności. Mimo tego, że jestem ogrodniczym optymistą to muszę brać ogromną poprawkę na pogodę i planując warzywnik, wybrać najgorszy z najgorszych scenariuszy. A to bardzo trudne :)


to zdjęcie z końca lipca

Mimo tego, że wegetacja plonów była bardziej wydłużona o parę tygodni niż w zeszłym roku, udało się nacieszyć niektórymi warzywami. Były też problemy, jak to w życiu bywa ;) Mimo tego, że bób pięknie zazieleniał warzywnik to zajął sporą jego część. I wcale tak kolorowo z nim nie było, ale o szczegółach napiszę podsumowując plony.

Wydłużyła się też  wegetacja groszku, który zawsze jest siany na przedplon. Ostateczny jego zbiór nastąpił na początku miesiąca, robiąc tym samym miejsce na fasolkę szparagową (niestety strączek po strączku). Już wiem, że siew trzech rządków groszku to idealna dla nas ilość.

Ślimaki w tym sezonie też szalały, szczególnie w lipcu. Zjadły wszystkie sadzonki cukinii i dyni, które wysiewałam dwa razy. Dynie wysiane za trzecim podejściem przetrwały, choć nie wiem jaki dadzą plon.

Marchewki wysiałam zdecydowanie za mało i już wiem, że najlepiej rośnie mi odmiana wczesna, wysiewana w marcu i kwietniu. Trzy marchewki poszły w kwiatostany, chyba przez pogodę. Jedną z nich zostawiłam sobie na nasiona i nie tylko ja na tym skorzystam. Wokół kwiatostanów kręciło się dużo owadów pożytecznych.

Pomidory to dość nerwowy temat tego sezonu. Obserwując zmagania osób na Instagramie mogę stwierdzić, że zaraza ziemniaczana potrafi narobić niezłego zamieszania. Martwi mnie jednak to ile osób, w imię ocalenia swoich zbiorów stosowało chemiczne opryski. Moje pomidory też zostały zaatakowane i mimo, że nie jest ich jakoś ogromnie dużo (mam pomidory wysokie w gruncie oraz karłowe i koktajlowe w donicach na tarasie) to obyło się bez agrochemii. Regularne obrywanie liści i ew. zaatakowanych owoców pomogło. Jeśli łodyga miała już brązowe plamy, sekatorem obcinałam ją do zaatakowanego miejsca.

Zaraza ziemniaczana gorzej zaatakowała ziemniaki. Pod koniec lipca wyglądały naprawdę okropnie, dlatego w sierpniu postanowiłam już je wykopać. Ziemniaki sadziłam w maju, za późno jak na tę odmianę, ale nie mogę narzekać na plon.

Ogórki również były wysiane późno, ponieważ pierwszy wysiew nie wzeszedł. Przygotowałam dla nich podporę, której instrukcję opisałam w poście Uprawa ogórków przy podporach - składany stelaż.

Oprócz pozbierania groszku i bobu, lipiec to dobry czas na zbiór czosnku ozimego. Udał się rewelacyjnie, niektóre główki były ponadprzeciętne. Ściółkowanie słomą zdecydowanie się opłaciło.

Obok czosnku posadziłam pory zimowe, które siałam od nasionka. W przyszłym sezonie w ich uprawie muszę zmienić parę szczegółów.

Nadszedł też czas wypielenia truskawek, bo słoma zdążyła się w większości rozłożyć. I spontanicznie podjęłam decyzję o wykopaniu jednej z odmian, której owoce były mniejsze. Krzaczki będę przesadzać jesienią w inne miejsce, na uboczu warzywnika. Odmiana, którą pozostawiłam ma duże, soczyste owoce i jestem z niej bardzo zadowolona. Niestety nie znam nazwy, bo zakupiłam ją parę lat temu w sklepie ogrodniczym.

W miejscu wykopanych truskawek ostatniego dnia lipca posiałam fasolkę szparagową karłową i kapustę pekińską na zbiór jesienny. 

 

WARZYWNIK W SIERPNIU

 

Sierpień to miesiąc, który zmierza do jesieni. Powietrze robi się rześkie, warzywa dojrzewają, jedne się kończą, a inne czas wysiać. Pierwszym takim zadaniem było wykopanie ziemniaków i końcówki marchwi, by zrobić miejsce pod inne wysiewy. 

Po zebraniu warzyw, wyłożyłam już dojrzałą część kompostu do warzywnika i w niej posiałam koper, szpinak, różne odmiany rzodkiewek oraz w miejscu gdzie będę przesadzać jesienią truskawki - facelię. Po czym przerzuciłam nieprzerobione resztki z jednej pomory kompostownika do drugiej, na przemian z kartonem i mączką bazaltową. W prawej części zostawiłam kompost w połowie rozłożony i wysiałam na niego facelię. 


W warzywniku nadal dojrzewają pomidory i papryki oraz rosną pory, selery, fasolka szparagowa karłowa, kapusta pekińska, dynia, ogórki i jarmuż. Regularnie zbieram to, co akurat dojrzało lub jest mi potrzebne do obiadu jak, np. obrywam zewnętrzne liście selerów.

Na zdjęciu poniżej moja ulubiona żółta papryka słodka Marta Polka. Jak zwykle niezawodna, bo to nasza krajowa odmiana, która jest dostosowana do panujących warunków. Mimo naprawdę zbyt niskiej temperatury jak na paprykę zawiązuje owoce, które rosną i dojrzewają. Uwielbiam ją!

A to moja nieszczęsna dynia olbrzymia. Wysiewana trzy razy, a poniższa sadzonka na samym początku porządnie została podjedzona przez ślimaki. I przetrwała. Mam nadzieje, że zjem ją w tym roku :P

Kapustą pekińską jestem ogromnie zaskoczona. Wysiewana ostatniego dnia lipca, szybko wykiełkowała i teraz ładnie rośnie. Oby tak dalej!

Z końcem sierpnia, wysiane na początku miesiąca rzodkiewki są już gotowe do jedzenia. Dzięki deszczowej pogodzie, która jest od tygodnia rosną w ogromnym tempie tym bardziej, że to warzywo potrzebuje dużego nawodnienia.

Jak już wyrwę wszystkie rzodkiewki i szpinak to będę mogła zabrać się za siew marchewki, pietruszki, cebuli zimującej, szpinaku i sałaty zimowej oraz po wyrwaniu ogórków - za przesadzenie truskawek i sadzenie czosnku ozimego. To będzie pracowita jesień :)



Warzywnik w maju i czerwcu

Warzywnik w maju i czerwcu

Pogoda się zmienia - maj tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że nie warto się spieszyć z wysiewem warzyw ciepłolubnych i że koniecznie potrzebna mi jest szklarnia. Tym bardziej, że kolejne lata mogą być jeszcze bardziej nieprzewidywalne za sprawą zmian klimatu. Nowe doświadczenia z pewnością wykorzystam w kolejnych latach, a dziś zapraszam na podsumowanie uprawy warzywnika w maju i czerwcu.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy
Zdjęcie warzywnika z końca czerwca

Z początkiem maja większość roślin w warzywniku była jeszcze malutka, dopiero z końcem miesiąca warzywa zaczęły dorastać do odpowiednich rozmiarów. Groszek zielony spóźniał się o parę ładnych tygodni, tak samo jak inne warzywa. Przyczyną były wahania temperatur, w dzień wysokie, a w nocy nagle poniżej 10 stopni, a w pierwszej połowie maja nawet poniżej 0. Do Zimnych Ogrodników i Zimnej Zośki to akurat rzecz normalna, ale nawet w drugiej połowie maja i w czerwcu zdarzały się niskie temperatury. Dzięki takiemu doświadczeniu nabieram jeszcze większej pokory do pogody i ogrodnictwa.
Drugim takim skutkiem zmian klimatu był ogromny atak szkodników, który będzie odczuwany pewnie przez cały sezon. Opanowałam już duży nalot ślimaków i mszyc w każdym kolorze. Mój stosunek jest ambiwalentny. Denerwuje mnie czasem, że moje warzywa są niszczone, ale z drugiej strony wiem, że w naturze muszą występować owady pożyteczne i złe. Musi być równowaga, połowa jednych i drugich. Szkodników jest więcej, namnażają się szybciej i działają intensywniej niż owady pożyteczne. Przyczyną takiego zachowania jest m.in. stosowanie chemicznych preparatów, szczególnie w niewłaściwy sposób. Nawet oprysk naturalny przeprowadzony niezgodnie z zasadami może zaszkodzić owadom pożytecznym. Bezmyślne działanie preparatami na glebę i rośliny, nie znając skutków jego działania jest ignorancją. Niestety mam styczność z osobami, które postępują w taki sposób, stąd moje wnioski.

Przechodząc już do milszego tematu, poniżej opisuję jak się miał warzywnik w maju i czerwcu.

SZPINAK


Warzywnik w maju i czerwcu mimo wszystko dał mi mnóstwo radości. Na pierwszy rzut poszedł szpinak. Zaskoczył mnie tak duży zbiór, a przecież świadomie wysiałam 3 rzędy nasion. Cały plon zamroziłam, w specyficzny sposób, by nie zrobiła się bryła lodu. Umyty szpinak, wysuszyłam na ręczniku i wtedy włożyłam go do worków mieszczących 500g, tak jak sprzedaje się w sklepach. Wyszło 5 sztuk. 

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy

ZIEMNIAKI


Po zebraniu szpinaku, w tym samym miejscu zasadziłam ziemniaki. Wyszły 4 podłużne rządki, w których zasadziłam bulwy w odpowiedniej odległości od siebie. W zagłębieniach wyłożyłam słomę, by stłumić chwasty, a na redlinach wysiałam dodatkowo koper. Niestety nie wzeszedł. Pod koniec czerwca ziemniaki zaczęły kwitnąć.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy
ziemniaki w maju po posadzeniu

KOPER


Koper lubię wysiewać wczesną wiosną razem z marchewką. Teraz też tak zrobiłam. Niestety przed samym zbiorem siadła na nim lekko mszyca, ale  po zbiorze ją wypłukałam. Całość pokroiłam, wysuszyłam oraz zamroziłam. Wyszedł duży pojemnik po lodach.

WARZYWA Z ROZSADY


Swoje rozsady warzyw ciepłolubnych zaczęłam hartować z pierwszymi dniami maja. Jest to bardzo ważne, bo przygotowuje rośliny do różnych warunków środowiska. Ja wystawiałam je na tarasie po zachodniej stronie.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy

Dopiero z początkiem czerwca mogłam wysadzić rozsady na miejsce stałe, bo wcześniej nie pozwalała na to pogoda. Zatem do gruntu trafiły selery, papryki słodkie, pomidory wysokie, a do donic karłowe i koktajlowe.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy


TRUSKAWKI


Plon przeszedł moje oczekiwania. Jesienne nawożenie obornikiem i mączką bazaltową oraz podlewanie w trakcie suchych dni wczesną wiosną się opłaciło. Ostatnie deszcze również pomogły w silnym owocowaniu. 

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy
Codziennie zbierałam miskę do pojedzenia


CO CAŁY CZAS ROSŁO W WARZYWNIKU?


Od kwietnia w warzywniku rośnie bób i groszek na przedplon. Niestety przez pogodę wydłużył się okres wegetacji tych warzyw. Dodatkowo musiałam wykonać oprysk z sody na bobie.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy
pierwszy groszek zaczęliśmy zjadać dopiero z końcem czerwca

Po wyrwaniu koperku, marchewka znacznie urosła. Tak samo cebula, którą wysiewałam na przemian z marchewką. Czosnek ozimy i wiosenny oraz jarmuż również mają się dobrze, a por wysadzany do gruntu w kwietniu zmężniał. Natomiast liście słoneczników zostały lekko zdeformowane przez mszyce, ale na pocieszenie zajadamy się sałatami liściowymi.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy


SIEW


Dwukrotnie wysiewałam ogórki, cukinię, dynię i kukurydzę. Niestety ta ostatnia w ogóle nie wzeszła. Wysiewana w cieniu przeze mnie rukiew wodna również się nie pojawiła. Niestety pietruszka korzeniowa wyginęła całkowicie. Po majowych ulewach pozostała jedna sztuka, ale i nawet ona zanikła przez czerwcową pogodę. Niestety pietruszka ma to do siebie, że nie lubi ani wilgoci, ani suszy. Jest bardzo kapryśna.


warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy
Zdjęcie pietruszki na pamiątkę (*)

Miałam też trochę samosiejek w warzywniku po wiosennym wyłożeniu nieprzesianego kompostu. Ziemniaków było tak dużo, że na zagonach zostawiłam tylko te, które nie kolidowały z innymi warzywami. Zbieram już pierwsze bulwy. Samosiejki brokułów zakwitły, dając zapylaczom pożywienie, a mi trochę koloru w warzywniku.

warzywnik w maju i czerwcu, warzywnik w maju, warzywnik w czerwcu, ogród przydomowy
Murarka ogrodowa (pszczoła samotnica) na brokule samosiejce

Jak to w uprawie własnych warzyw bywa raz są chwile dumy, a raz zadumy :) Czy mogłam postąpić lepiej? Czy mogłam ochronić niektóre warzywa przed stratą? Czy da się zmniejszyć negatywne skutki wpływu pogody na plon? Tak, bo mogłam postarać się bardziej. Chyba każdy ogrodnik odpowiada sobie tak kilka razy w sezonie :) O tym co mogłam zrobić lepiej, a na co nie miałam wpływu zapewne przeczytasz z końcem sezonu, gdy będę go podsumowywać i wyciągać wnioski na przyszłe lata.


A jak miał się Twój warzywnik w maju i czerwcu?