Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrodowe diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrodowe diy. Pokaż wszystkie posty
DIY: Znaczniki do rozsad i etykiety szkółkarskie – z tego, co masz pod ręką!

DIY: Znaczniki do rozsad i etykiety szkółkarskie – z tego, co masz pod ręką!

Pewnie to znacie – przychodzi wiosna, czas wysiewów, zaglądasz do ogrodowego kąta… i co? Gdzie się podziały znaczniki?! Przecież w zeszłym sezonie było ich całkiem sporo, a teraz zostało zaledwie kilka. Myśl się pojawia: „Może by tak dokupić?”. W końcu plastikowe etykiety można bez problemu znaleźć w sklepie. Ale zaraz, zaraz – po co kupować coś, co spokojnie można zrobić samemu z rzeczy, które mamy pod ręką?

Zamiast napędzać popyt na nowe produkty, możemy wykorzystać to, co już zostało wyprodukowane! To nie tylko sposób na oszczędność, ale i świetna okazja, by ograniczyć plastikowe odpady.

Dziś pokażę Wam, jak w prosty sposób zrobić praktyczne znaczniki do roślin i etykiety szkółkarskie z materiałów, które zazwyczaj lądują w koszu. Małe działania, które naprawdę mają znaczenie – i dla ogrodu i dla planety.


Znaczniki do roślin z plastikowych opakowań

Do robienia znaczników najczęściej wykorzystuję opakowania po dużych jogurtach albo butelki po wodzie mineralnej. Po prostu tnę je na paski - zawsze z ostrym zakończeniem – to znacznie ułatwia wbijanie w ziemię. Do opisywania natomiast używam markera do płyt CD – nie blaknie i nie rozmazuje się. Po sezonie nie myję znaczników, ponieważ tusz bardzo dobrze trzyma się na plastiku, dzięki czemu można je z powodzeniem używać przez kilka lat.  Produkuję tyle znaczników, ile akurat potrzebuję, bo plastikowych opakowań wokół nigdy nie brakuje!

 

Znaczniki z opakowań po dużych jogurtach


Recyklingowe etykiety szkółkarskie

Trzy lata temu kupiłam profesjonalne etykiety szkółkarskie, przekonana, że posłużą mi długie lata. Niestety, po dwóch sezonach zaczęły pękać. Nie pozostało mi nic innego, jak zrobić własne!

Etykiety szkółkarskie są dla mnie niezastąpione przy uprawie pomidorów i ogórków szklarniowych. Dzięki nim łatwo kontrolować odmiany i uniknąć pomyłek.

Najlepiej sprawdzają się u mnie etykiety wykonane z plastikowych kopert kurierskich i opakowań po podłożach ogrodniczych. Można też sięgnąć po koszulki na dokumenty – jak to się mówi: ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ze znalezionych materiałów wycinam paski, które łatwo dopasować do własnych potrzeb. Zazwyczaj zszywam je zszywaczem, bo to szybkie i wygodne rozwiązanie. Wcześniej też je przecinałam i zawieszałam na zakładkę jak na zdjęciu poniżej, ale zakładanie trwa dłużej. Do opisywania używam niezawodnego markera do płyt CD – tusz nie ściera się i nie blednie, nawet po długim czasie.

 

Etykieta szkółkarska wykonana samodzielnie


Inne pomysły na drugie życie odpadów w ogrodzie (niektóre sama stosuję):

Pojemniki po jogurtach, opakowania po pieczarkach, po dietach pudełkowych – jako doniczki na rozsady.

Plastikowa butelka – po zrobieniu dziurek w korku, staje się konewką, która sprawdzi się do podlewania rozsad.

Kosze na śmieci – plastikowe i metalowe kosze z pokrywkami można wykorzystać jako pojemniki ogrodowe, do przechowywania nawozów lub mieszania podłoża.

Worki po podłożach – sprawdzą się jako pojemniki do uprawy, szczególnie do sadzenia ziemniaków.

Kartony – rozłożone na rabatach, zastępują agrowłókninę i ograniczają wzrost chwastów.

Stare kurtki – sprawdzają się jako osłony przed mrozem, chroniąc krzewy i rośliny w okresie zimowym.

Folia bąbelkowa – alternatywa dla zimowej agrowłókniny, ochroni rośliny przed zimnem.

Wytłaczanki po jajkach – nadają się do sadzenia cebulek kwiatowych, wystarczy ułożyć cebulki na wytłaczankach i zakopać w ziemi.

Stare rajstopy – do podwiązywania pomidorów do tyczek lub jako „hamaczki” dla rosnących melonów czy dyni. Wystarczy wsunąć owoc do rajstop, a drugi koniec przywiązać do podpory, dzięki czemu owoce nie urywają się pod własnym ciężarem.

Stare firanki – nadają się do cieniowania tunelu lub szklarni, a firanki z woalu sprawdzą się jako ochrona przed szkodnikami kapusty – zamiast siatki o małych oczkach.

Pokrywki od plastikowych pudełek – mogą zastąpić tacki do wysiewu nasion.

 

Z recyklingiem w ogrodzie jest jak z uprawą roślin – wystarczy odrobina kreatywności, a efekty mogą być zaskakujące!

A Wy?

Macie swoje sposoby na ponowne wykorzystanie odpadów?

 Podzielcie się pomysłami w komentarzach! 

Gosia



Szklarnia do ogrodu - wybór i montaż

Szklarnia do ogrodu - wybór i montaż

Tej wiosny serce zaczęło mi bić mocniej na widok szklarni w moim ogrodzie. Długo wyczekiwane marzenie spełniło się i mogę wejść na wyższy poziom uprawy warzyw, pod osłoną. Czym kierowałam się przy wyborze szklarni do ogrodu, jaki model ostatecznie tu trafił i jak wyglądał montaż? Cały proces opisuję właśnie w tym artykule. Zapraszam.


 

Każdy z nas ma marzenia, ale życie nieraz potrafi je zweryfikować. Często też pragnienia innych wydają nam się ważniejsze niż nasze własne, a przecież to nic złego pomyśleć czasem o sobie. I ja po tych paru latach marzenia o niedoścignionym, przełamałam się i postanowiłam je spełnić. Uzbierałam pieniądze i kupiłam szklarnię do ogrodu, taką jaką chciałam. I może wyda Ci się to zabawne, ale piszę ten tekst, siedząc właśnie w jej wnętrzu, z notebookiem na kolanach, rozkoszując się zapachem liści pomidorów i obornika.

Codziennie tu przychodzę, przesiaduję, z kubkiem herbaty czy kawy i patrzę. Odpoczywam. Bo im dłużej na coś czekasz, im więcej wysiłku musisz włożyć, by to zdobyć, to z dnia na dzień pragniesz tego jeszcze bardziej. A jak już zyskasz, rozkoszujesz się codziennie po kawałeczku, delektujesz się jak dobrą czekoladą.
 

Wybór szklarni do ogrodu

Ponad miesiąc zajęło mi podjęcie decyzji jaka szklarnia ma stanąć w ogrodzie. Polski rynek skupia się na sprzedaży tego asortymentu zbudowanego z poliwęglanu, a mi od zawsze zależało na wersji szklanej. Rozważałam między szklarniami angielskimi, duńskimi a niemieckimi i w tym wypadku kierowałam się finansami. Z budowy są dość podobne, a zależało mi na prostych kształtach, nie obłych, bez ozdobień i by kolor był ciemny. Ostatecznie wybrałam szklarnię do ogrodu angielskiej firmy Vitavia, model Jupiter, 2,57 x4,45 w kolorze zielonym. Nim zdążyłam ją zamówić, dwukrotnie została zwinięta mi sprzed nosa. Jedna osoba doradziła mi bym nie szła na kompromisy. Zapisałam się więc na powiadomienie mailowe i po dwóch tygodniach doszło do kupna.

 

szklarnia vitavia jupiter

 

Jeszcze pod koniec zeszłego sezonu zrobiłam porządny rekonesans. Zapytałam osoby, które już mają kilka sezonów uprawy pod szkłem za sobą, na jakie rzeczy warto zwrócić uwagę poza wyglądem. Mimo, że jeszcze nie nie mam jeszcze dużego doświadczenia to już mogę napisać co wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Warto zwrócić uwagę na:

wielkość szklarni - jeśli masz w ogrodzie więcej miejsca warto zainwestować w większy model; rozważałam najpierw 6m2, potem 9 i w ostateczności stanęło na 11m2

szerokie drzwi - wraz z otwartymi oknami wspierają przepływ powietrza między roślinami, co zmniejsza ryzyko chorób grzybowych; można też swobodniej wjeżdżać taczką

odprowadzenie wody z dachu - często orynnowanie jest w zestawie, ale by zbierać deszczówkę należy kupić rury spustowe

automatycznie otwierane okna - w moim modelu cylinder otwieracza jest wypełniony żelem, który pod wpływem wzrostu temperatury zwiększa swoją objętość, otwierając tym samym okno; daje to niesamowitą swobodę, bo nie trzeba codziennie samemu otwierać i zamykać okien


automatycznie otwierane okna w szklarni
cztery uchylone okna dachowe wczesnym rankiem

Rozważałam także to czy w szklarni powinnam mieć szyby hartowane, czy jednak ogrodnicze (o grubości 3 lub 4mm, w zależności od modelu). Według internetu szkło hartowane jest parokrotnie mocniejsze niż szkło ogrodnicze, ale przekłada się to na cenę. Pytałam osoby, które mają tę tańszą wersję i nie miało to dużego znaczenia w użytkowaniu szklarni.

Oprócz samej szklarni dokupiłam także bazę, cztery automatyczne otwieracze do okien dachowych (tyle jest tu otwieranych okien) oraz zestaw do odprowadzenia deszczówki dostosowany do mojego modelu. Wszystkie zamówione przeze mnie elementy były zapakowane w opisane kartony wraz z instrukcjami, a szyby przyjechały w drewnianej palecie. Nic nie było uszkodzone, ani podczas transportu, ani przy montażu. Całość została dostarczona kurierem, autem z windą.

 

Wybór miejsca pod szklarnię

To, gdzie stoi moja szklarnia w ogrodzie nie jest bez znaczenia. Znajduje się na południowej stronie, najcieplejszej. Prawidłowo powinna był usytuowana w kierunku północ-południe, ale taki układ po prostu by się nie zmieścił. Szklarnia została natomiast ustawiona tak, by wejście było od wschodu. W pobliżu jest płot oddzielający mnie od sąsiadów, gdzie blisko rośnie czereśnia. Gdy szumi, wiatr nawiewia powietrze do wnętrza szklarni. Tył jest od zachodu, gdzie mocniej świeci słońce, a obok znajduje się warzywnik, w którym uprawiam ziemniaki. Pomyślałam, że zarodniki zarazy ziemniaczanej tak łatwo nie wejdą do szklarni jeśli nie będzie bezpośredniego przepływu powietrza. Czas pokaże.

Grunt pod szklarnię nie został przygotowany pod koniec zeszłego sezonu, a tak byłoby najlepiej. Należało zatem zerwać darń, która została rozłożona po całym ogrodzie.

 

Montaż szklarni w ogrodzie

Nie zamawiałam montażu przez fachowców, który przy moim modelu wynosi 1550zł i trzeba na niego czekać parę tygodni. Według opisu na stronie sklepu internetowego dwie osoby składają szklarnię przez 18 godzin, a mojemu Mężowi zajęło to coś ponad tydzień, ale w wolnych chwilach i bez pośpiechu. Nie każdego dnia była też ładna pogoda. Według Męża montaż szklarni Vitavia jest banalny. Firma ma przemyślany każdy element, a dziurki na śrubki są idealnie spasowane. Ten model składa się jak klocki, element po elemencie.

 

Otrzymałam bardzo dużo pytań o to w jaki sposób moja szklarnia została usadowiona. Według producenta można kupić bazę fundamentową i jej kotwy zabetonować (przy 11m2 było ich 6) lub stworzyć betonową podmurówkę, w którą wwierca się szkielet. Zależało mi szczególnie, by szklarnia podczas koszenia nie została uszkodzona i bym nie musiała pielić jej dookoła. Stanęło na tym, że oprócz zabetonowania kotw bazy, całość stanie na fundamencie z mokrego betonu i cegieł szamotowych, które nam zalegały. Ułatwiło to także wypoziomowanie samej bazy jak i łatwiejszy montaż całej konstrukcji.

 
przygotowanie fundamentu pod szklarnie

Następnymi elementami do złożenia były boki szkieletu, dach, a potem wypełnienie całości mnóstwem kwadratowych szybek umieszczanych po sobie za pomocą haczyków i drucianych pajączków (w zestawie były także uszczelki, które zostały na zapas). W razie ewentualnej stłuczki wymienia się jeden mały element. Najtrudniej było umieścić otwierane okna na dachu tak, by działały razem z automatycznymi otwieraczami. Ale po zrozumieniu ich działania i złożeniu jednego takiego elementu, trzy kolejne poszły sprawnie.

Poniżej znajduje się zdjęcie, na którym widać otwieracz do okna dachowego oraz w jaki sposób instalowane są szyby.


Do zestawu był także dołączony spray do pomalowania śrub, ale starcza on tylko na te zewnętrzne. My dodatkowo zamówiliśmy w lokalnym zakładzie dorobienie takiej samej farby.

I muszę jeszcze wspomnieć, że sprawne złożenie szklarni nie byłoby możliwe bez odpowiednich narzędzi, tj. wkrętarka. Jak to mówi mój Mąż prawdziwy mężczyzna musi takie rzeczy po prostu mieć.

 

Co jeszcze planuję dokupić?

Przy szklarni brakuje beczek na deszczówkę. Koszt jednej plastikowej to 50zł i myślę, że przy dużych deszczach przydałyby się takie dwie. Dodatkowo będę chciała otoczyć je drewnem z obejmami tak, by pasowały do reszty (jak to zrobiliśmy znajdziesz TU). Będę także zamawiać haczyki do mocowania sznurków, do których przywiązuje się rośliny i prowadzi w pionie. Myślę także o automatycznym nawodnieniu, ale żeby było trudniej to musi być podłączone do beczek na deszczówkę. Przydałaby się też ścieżka na stałe, by nie trzeba było zużywać ściółki (zawsze z nią krucho) i pielić. Do tego najlepiej sprawdzają mi się płyty chodnikowe w rozmiarze 35x35cm. W przyszłości zainwestuję także w półki.

 

Proszę zostaw komentarz jeśli ten post jest dla Ciebie przydatny.

Gosia


Uprawa ogórków przy podporach - składany stelaż

Uprawa ogórków przy podporach - składany stelaż

Uprawa ogórków przy podporach to najlepszy sposób na zachowanie zdrowia roślin. Takie rozwiązanie świetnie sprawdzi się w małych ogródkach, ale też ułatwi zbiór warzyw. Ponadto, ogórki będą lepiej doświetlone. Po udanej zeszłorocznej uprawie warzyw właśnie w taki sposób, przyszedł czas na zbudowanie nieco innej podpory.
uprawa ogórków przy podporach, uprawa ogórków, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Tym razem uprawa ogórków przy podporach wygląda trochę inaczej ze względu na wielkość, ale też genialny trik. Stelaż wymyśliłam tak, by można było go złożyć i przechować, a w przyszłym sezonie nie tracić czasu na tworzenie czegoś nowego.

Moja podpora pod ogórki ma 3 metry długości, dlatego składa się z trzech listewkowych elementów pionowych oraz listew poziomych. Po wbiciu jej do podłoża mierzy ponad 70cm, bo nie chciałam, by zabierała innym warzywom dostępu do światła. Wydaje mi się, że spokojnie mogłaby mieć 100cm i też byłoby dobrze. Listwy pionowe zostały przewiercone na wylot i przykręcone śrubami. Dzięki takiemu rozwiązaniu można je złożyć bez rozkręcania.

uprawa ogórków przy podporach, uprawa ogórków, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

uprawa ogórków przy podporach, uprawa ogórków, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Listwy pionowe zostały wbite w ziemię pod takim kątem, by od góry można było zamontować listwę poziomą. Niestety podczas zakupów okazało się, że nie ma odpowiedniej długości, dlatego zamontowałam dwie krótsze. Całość połączyłam opaskami zaciskowymi. Łączenia ładniej prezentowałyby się owinięte sznurem jutowym, ale akurat wykorzystałam to, co miałam w domu.

uprawa ogórków przy podporach, uprawa ogórków, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Rozłożenie podpory pod ogórki zajmie mi jedynie parę minut. Najpierw odetnę opaski zaciskowe, zdejmę listwy poziome, a potem wyciągnę z ziemi elementy pionowe. Rozłożony stelaż ułożę w bezpiecznym miejscu. W przyszłym sezonie w łatwy sposób mogę również go zmniejszyć lub powiększyć, w zależności od potrzeb.

Do gotowej podpory przywiązałam łodygi ogórków za pomocą sznurka do snopowiązałki. U mnie akurat jeden odcięty kawałek łączy dwie siewki rozmieszczone na przeciwko siebie. Każdy pęd dodatkowo został okręcony wokół sznurka.

uprawa ogórków przy podporach, uprawa ogórków, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Jestem ciekawa jak szybko ogórki zajmą całą podporę. Czas start! ;)

Ciekawie wyszedł ten projekt?
uprawa ogórków przy podporach, uprawa ogórków, podpora pod ogórki, ogród przydomowy


Domek dla owadów - jak zrobić?

Domek dla owadów - jak zrobić?

Owady pożyteczne wspierają nas, ogrodników, w walce ze szkodnikami oraz pomagają w wyhodowaniu pięknych owoców i warzyw, zapylając kwiaty. Wyszukują kryjówki do żerowania, w pustych łodygach, szczelinach drzew, w wąskich otworach. Przygotowując domki dla owadów, można przywabić je do swojego ogrodu, a tym samym odwdzięczyć się za tę ciężką pracę jaką wykonują zupełnie za darmo ;)

domek dla owadów, ogród przydomowy

Pewnego dnia wpadłam na genialny pomysł jak w szybki sposób stworzyć domek dla owadów i tak, by się Mąż nie namęczył i mi za długo nie marudził :) Użyję części spodniej od palety jednorazowej (nóżki) - pomyślałam. Nie chciałam wieszać domku na płocie, miał on stanąć w miejscu, gdzie wysadziłam kwiaty cebulowe w trawniku. Zatem pionowa konstrukcja będzie idealna!

Domek dla owadów powstał z odciętej dolnej części palety, która została wkopana w ziemię. Do środka ułożyłam pocięty na kawałki pień jakiegoś drzewka owocowego. Wszystkie części zostały nawiercone. Przestrzenie wypełniłam pociętymi kijkami bambusowymi oraz łodygami od zeszłorocznych kosaćców. Dopchałam słomą. Będę chciała dopełnić jeszcze łodygami od szczawiu, ale musi najpierw zakwitnąć. Domek dla owadów nie został zabezpieczony żadnym specyfikiem, by był w pełni bezpieczny.

Pozostał mi jeszcze jeden kawałek pieńka z nawierconymi otworami, więc ułożyłam go na czereśni. Będzie w nim więcej otworów, tym razem w innym rozmiarze. Średnica powinna wahać się od 6 do 12 mm.

domek dla owadów, ogród przydomowy

Masz w swoim ogrodzie domki dla owadów?


Zapraszam do przeczytania artykułów:



domek dla owadów, ogród przydomowy

Możesz wspierać moje działanie w sieci za pomocą Patronite.pl.


Poidło dla owadów - jak zrobić?

Poidło dla owadów - jak zrobić?

Zapracowane owady pożyteczne odgrywają kluczową rolę w naszym ekosystemie, szczególnie w ogrodach przydomowych. W upalne dni potrzebują jednak nie tylko kwiatów miododajnych, ale także miejsca, gdzie mogą zaspokoić pragnienie. Dziś podpowiem, jak łatwo i szybko zrobić poidło dla owadów, które pomoże im przetrwać suche i gorące dni.
 

Dlaczego warto zrobić poidło dla owadów?

Owady, takie jak pszczoły, trzmiele, motyle czy biedronki, to nie tylko nasi ogrodowi sprzymierzeńcy, ale również kluczowe zapylacze. Jednak bez dostępu do wody ich praca staje się trudniejsza, a nawet niemożliwa. Dlatego tworzenie przyjaznych warunków, takich jak poidła, jest tak ważne.


poidło dla owadów, ogród przydomowy

Do stworzenia poidła dla owadów potrzebny jest płytki talerz lub podstawka pod doniczkę. W głębokim naczyniu owady mogą się zatopić, dlatego pojnik dla ptaków nie wolno traktować jak poidło dla owadów. Do wypełnienia należy użyć naturalnych przedmiotów, np. keramzytu, kamieni większych i mniejszych, patyków, szyszek i mchu, po których owady mogą wejść do naczynia.


Do wypełnienia własnego poidła dla owadów użyłam:

✓   glinianej podstawki pod doniczkę
✓   mchu z trawnika
✓   otoczaków z rabaty kwiatowej
✓   kamieni znalezionych w ogrodzie
✓   patyka, który służył mi jako podpora do pomidorów
✓   keramzyt
✓   wody deszczowej

Według mnie ważne jest również to jaką wodę wleje się do środka. Najodpowiedniejsza będzie deszczówka, ale nawet kranówka będzie lepsza niż żadna.

poidło dla owadów, ogród przydomowy

Takie poidło najlepiej ustawić wszędzie tam, gdzie przylatują owady pożyteczne i regularnie uzupełniać wodą. Ja zrobiłam dwa. Jedno ustawiłam na rabacie z roślinami miododajnymi, a drugie w pobliżu domku dla owadów, gdzie planuję wysiać rośliny dziko rosnące.


  Zapraszam do przeczytania także

Dzięki tak prostym działaniom możesz znacząco wspomóc owady pożyteczne i jednocześnie cieszyć się zdrowym, kwitnącym ogrodem!


Beczka na deszczówkę z drewna

Beczka na deszczówkę z drewna

Od bardzo dawna czytelnicy bloga prosili mnie o instrukcję wykonania drewnianej beczki na deszczówkę. I po paru latach nadszedł dzień, że mogę spełnić tę prośbę. Oto i ona, wersja 3.0, a do niej pełen instruktaż, z moimi poradami.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

Od zawsze podobały nam się drewniane beczki na wino, ale koszt ich był bardzo wysoki. Mąż wpadł zatem na pomysł wykonania takiej konstrukcji samemu, z dostępnych za darmo palet jednorazowych.


JAK WYKONAĆ DREWNIANĄ BECZKĘ NA DESZCZÓWKĘ?



Do wykonania drewnianej beczki na deszczówkę potrzebne są:
- plastikowa beczka (dostępna na Allegro lub OLX za około 50zł)
- palety (my wykorzystujemy jednorazowe, ale mogą być też euro lub gotowe deski), łom
- obejmy, zwane bednarkami (dostępne w sklepach z metalowymi rzeczami lub marketach budowlanych)
- plastikowy uniwersalny odpływ od umywalki z syfonem lub bez oraz rura
- wkręty
- narzędzia, tj. piła, szlifierka (ew. papier ścierny), otwornica do drewna, wiertarka, wkrętarka, poziomica
- lakierobejca lub bejca oraz farba olejna (u nas w kolorze czarnym), pędzle

1.  Rozłóż paletę na czynniki pierwsze za pomocą łomu. Pamiętaj o usunięciu wszystkich gwoździ dlatego, że przy szlifowaniu mogą stanowić niebezpieczeństwo.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

2. Wymierz odpowiednią długość desek paletowych w stosunku do beczki i nadwyżkę odetnij za pomocą piły. Następnie przytnij długie boki desek pod kątem 10 stopni, co ułatwi montaż (jak na zdjęciu poniżej). 

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

3. Oszlifuj deski za pomocą szlifierki lub papieru ściernego. Mąż opiera je na kozłach i przytwierdza za pomocą imadła tak, by się nie przesuwały. Pamiętaj o założeniu maski i okularów ochronnych dla bezpieczeństwa!

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

4. Przytnij obejmy, uprzednio odmierzając je wokół beczki. Wytnij otwór w beczce na syfon za pomocą otwornicy do drewna nałożonej na wiertarkę lub wkrętarkę i zainstaluj go.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

5. Zacznij montaż całości od luźno przypiętych obejm. Potem wsadź w nie deski. Tym razem nasze obejmy mają otwory, więc Mąż przytwierdził je do desek za pomocą wkrętów (widać to na poniższych zdjęciach). Poprzednie wersje bednarek ich nie miały, więc całość była tylko mocno spinana.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

6.  Nim złączysz na stałe wszystkie elementy, wytnij w deskach otwór na rurę odpływową.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

7. Zabezpiecz deski dwukrotnie za pomocą bejcy lub lakierobejcy. Możesz też pomalować je bezpośrednio po szlifowaniu (tak robiliśmy w poprzednich wersjach - tym razem nie było na to czasu). Na końcu pomaluj obejmy czarną farbą olejną.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

8. Zamontuj beczkę na deszczówkę pod rynnę wraz z rurą odpływową, którą wkopiesz i połączysz ze studzienką lub innym ujściem nadwyżki wody.

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy

Oczywiście możesz zrobić wersję uproszczoną. Kupić gotowe wyszlifowane deski, albo nie wmontowywać syfonu z rurą odpływową. My zrobiliśmy tak dlatego, by w pobliżu domu nie zalegała woda. W naszym przypadku rura odpływowa beczki na deszczówkę łączy się  z kratką ściekową (widoczna na zdjęciu powyżej) i rurą prowadzącą wprost do drenażu.


Mam dla Ciebie niespodziankę


Przygotowałam artykuł, w którym dowiesz się skąd pozyskać darmowe materiały do ogrodu, jak na przykład wykorzystane przez nas palety jednorazowe. Jak go otrzymać? Zapisz się do Ogrodowego Newslettera, a artykuł otrzymasz na maila.






Jeśli coś w instrukcji jest niejasne albo masz jakieś pytania to piszcie śmiało w komentarzu ;)

drewniana beczka na deszczówkę, beczka na deszczówkę z drewna, ogród przydomowy



Podpora pod ogórki - uprawa pionowa

Podpora pod ogórki - uprawa pionowa

Uprawy pionowe pozwalają nie tylko zaoszczędzić miejsce w warzywniku, ale też zmniejszają ilość pracy przy pielęgnacji roślin. Do takiej uprawy wymagane jest jedynie podparcie dla roślin. Dziś pokażę Wam jak wykonaliśmy podporę pod ogórki.

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Zdecydowałam się na uprawę pionową ogórków gruntowych, które będą wspinać się po sznurkach przymocowanych do drewnianej podpory. Została ona wykonana z 5 listew o przekroju prostokątnym 40x50x300. Koszt jednej łaty w takich wymiarach to niecałe 6zł w moim pobliskim markecie budowlanym.


Jak wykonaliśmy podporę pod ogórki?


W pierwszej kolejności przecięliśmy 3 listwy na pół pod ukosem, służące za legary podpory.

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Wbijanie (gumowym młotkiem) pionowych listew w ziemię rozpoczęliśmy od tych zewnętrznych, potem doszły kolejne. Oczywiście wszystko wymierzone za pomocą taśmy mierniczej i poziomicy.

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Po zamontowaniu 6 legarów, długimi wkrętami przykręciliśmy do nich 2 listy poziome, które połączyliśmy płaskownikiem. Całość została zabezpieczona lakierobejcą.

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Nie użyliśmy kotew, by nasza konstrukcja nie wyszła za drogo. Choć wiem, że mają wpływ na żywotność drewna. Póki co podpora pod ogórki jest przeznaczona na jeden sezon, a pozostałe z niej listwy zostaną wykorzystane w innym celu.

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Pierwotnie do podpory miały być wmontowane haczyki, ale zrezygnowaliśmy z nich. Sznurek oplotę wokół listy poziomej i podwiążę u dołu do sadzonki.

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy

Uprawę warzyw zaplanowałam tak, by podpora z ogórkami stała na uboczu warzywnika. W ten sposób nie będzie zabierać innym roślinom światła, a dzięki pnącym się ogórkom, na zagonie jest jeszcze sporo miejsca. Ponadto, rośliny będą doświetlone z każdej strony oraz będą miały przewiew, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko wystąpienia chorób grzybowych.


A Ty jak uprawiasz ogórki?
Stosujesz w swoim ogrodzie uprawy pionowe?

uprawa pionowa, podpora pod ogórki, ogród przydomowy




Płotek do warzywnika

Płotek do warzywnika

Od paru lat płotek do warzywnika był numerem jeden na mojej liście pragnień, ale dopiero dziś to marzenie się spełniło. Im dłużej na coś czekasz, tym bardziej to doceniasz, fascynujesz się, podziwiasz i nie wierzysz, że w końcu już to masz. Mam! Mam! Mam mój wyczekany drewniany płotek w warzywniku!


płotek do warzywnika, ogród przydomowy

Parę lat temu Mąż zaczął budowę płotka do warzywnika z desek paletowych. Po zrobieniu dwóch przęseł zabrakło mu chęci na dokończenie tego projektu. Było to bardzo czasochłonne zajęcie. Począwszy od rozebrania palet, oczyszczenia desek, nadania kształtu, do złożenia i pomalowania. Odpuściłam i postanowiłam kupić gotowe przęsła do własnoręcznego montażu w markecie budowlanym. A jeszcze dodatkowo nie musiałam ich zabezpieczać, a instalacja poszła naprawdę sprawnie.

płotek do warzywnika, ogród przydomowy
tu brakuje ostatniego przęsła i drugiej bramki

Podejść do zakupu płotka do warzywnika było dwa. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na drewno sosnowe zaimpregnowane ciśnieniowo dlatego, że było niewiele droższe od surowej konstrukcji. Kantówki również zakupiliśmy zabezpieczone, w tym samym kolorze. I tak musielibyśmy zakupić lakokierobejcę, a już nie wspomnę ile zaoszczędziłam czasu na malowaniu. Ponadto do zamocowania sztachet do rygli użyto gwoździ, a nie jak w innych przypadkach - zszywek.
Jeśli zamierzacie kupić coś w markecie budowlanym, a zależy Wam na czasie, cenie i odpowiednim modelu przejrzyjcie ich sklepy internetowe zanim wyruszycie na wycieczkę. To taka moja cenna rada ;)

płotek do warzywnika, ogród przydomowy

Płotek posiada dwa wejścia. Jedno widoczne na zdjęciu, a drugie przy kompostowniku (ten fragment płotka znajduje się na dwóch pierwszych zdjęciach). Zdecydowałam się na dwie bramki nie tylko dla własnej wygody, ale dlatego też, iż po środku warzywnika rosną wieloletnie truskawki, przez które musiałabym przechodzić. Poza tym układ warzywnika jest taki, że jedno wejście tylko utrudniałoby pracę.

płotek do warzywnika, ogród przydomowy

Do stworzenia płotka użyliśmy 14 przęseł o wymiarach 180x60, w tym samodzielnie zrobiliśmy dwie bramki (jedna na 5 sztachet, a druga na 4). Do zamontowania ogrodzenia stworzyliśmy słupki z kantówek 6x6, które włożyliśmy do metalowych kotew 6x6, zabezpieczonych śrubami. Do połączenia przęseł użyliśmy płaskowników. Konstrukcja nie tylko wygląda solidnie, ale i taka jest.

płotek do warzywnika, ogród przydomowy


płotek do warzywnika, ogród przydomowy

Płotek nie tylko wygląda atrakcyjnie, ale też chroni moje plony od stópek i rączek mojej Córci oraz łapek psa. Na koty nie działa, a szkoda ;) Ogrodzenie zakrywa warzywnik od strony tarasu, dzieli przestrzeń i daje poczucie prywatności. No i zawsze widać mniej chwastów :P


A jakie marzenie Tobie spełniło się ostatnio? ;)


płotek do warzywnika, ogród przydomowy



Podpora do groszku - jak wykonać

Podpora do groszku - jak wykonać

Świeżo zerwany groszek jest tak pyszny, że chyba nikt mu się nie oprze. Aby ładnie się piął i mógł dać duże strąki potrzebuje wsparcia. W tym wpisie pokażę jak w łatwy sposób wykonać podporę do groszku - zerknijcie.


Za podporę do groszku od zawsze służyły mi rozkrzewione gałęzie, obcięte z naszych krzewów i drzew. Lubię proste rozwiązania, ale niestety były nietrwałe, bo gałązki na końcach zawsze się ułamywały.
Spontanicznie postanowiłam posiać trzy rządki groszku, zmniejszając tym samym ilość szpinaku. Przecież groszek wysiewa się raz do roku i szkoda byłoby nie wykorzystać tej szansy. Po wysianiu przyszedł czas na wymyślenie podpór. Gałązek miałam zdecydowanie za mało. Rozejrzałam się więc po ogrodzie i znalazłam pędy jeżyn z zeszłego roku i gałęzie - paliki pod pomidory od sąsiadki. Wyregulowując je na odpowiednią wysokość, przypomniało mi się, że ładnych parę lat temu kupiliśmy sznurek wędliniarski (tylko po co?), który idealnie nadawał się do mojego pomysłu. Niestety zabrakło go na jedną podporę i kombinowałam z dość cienkim drutem - mimo, że był giętki to nie był tak mobilny i montaż okazał się za trudny. Poratował mnie mąż, który miał sznurek syntetyczny. Z dzieciństwa pamiętałam, że snopowiązałka jest trudna w zaplataniu.
Próbowałam zrobić podporę do groszku przy użyciu dwóch pędów jeżyn, ale sznurek opadał. W efekcie końcowym użyłam ich aż pięciu. Gałęzie należy wbić dość głęboko, aby konstrukcja była stabilna.



JAK WYKONAĆ PODPORĘ DO GROSZKU?

 

  • stare pędy jeżyn lub inne gałęzie
  • sznurek, może być bawełniany lub sztuczny 

1. Na początek należy zawiązać jeden koniec na supeł.

podpora do groszku, ogród przydomowy

2. Następnie należy obwiązywać kolejno poszczególne paliki.

podpora do groszku, ogród przydomowy

3. Naciągając przy tym mocno sznurek, aby nie opadał.

podpora do groszku, ogród przydomowy

4. Przed ostatecznym zawiązaniem supła jeszcze raz trzeba naciągnąć sznurek.

Taka podpora jest łatwa w montażu i demotażu. Jeśli pędy groszku będą potrzebowały wspiąć się wyżej w każdym momencie mogę dołożyć więcej sznurka. I paliki można wykorzystać jeszcze raz w tym sezonie - do podwiązywania pomidorów.


W jaki sposób tworzycie swoje podpory do groszku?