Stare polskie odmiany warzyw

Dostępne informacje na temat starych odmian są szczątkowe i kompletnie nie zaspokajają mojej ciekawości. Co tak naprawdę oznacza termin "stare odmiany warzyw" i dlaczego powstał? Skąd wiadomo, które odmiany nasion są stare? Jakie decydujące zmiany w nasiennictwie powstały na przestrzeni ostatnich dwustu lat? Przeprowadziłam własne śledztwo, by odpowiedzieć na te i inne pytania. Zapraszam na post o starych polskich odmianach warzyw.

"Zachowanie i stosowanie tradycyjnych nasion ma kluczowe znaczenie dla utrzymania naszej niezależności żywieniowej, naszego zdrowia i stanu naturalnego środowiska."                                                                                                     Jadwiga Łopata

 
To nasiona sałaty, które są w rodzinie mojej instakoleżanki od 20 lat
 

Co to są stare odmiany nasion?

 
Na stronie Krajowego Centrum Roślinnych Zasobów Genowych czytam: "Stare odmiany i gatunki roślin charakteryzują się wysoką odpornością na choroby i małymi wymaganiami glebowymi. Są bogatym źródłem składników odżywczych i mogą stanowić bazę do hodowli nowych odmian roślin."
 
W książce "Permakultura Seppa Holzera", autor dzieli się doświadczeniem z uprawy starych odmian zbóż i warzyw. Uważa, że rośliny są smaczniejsze, mniej wymagające i łatwiej dostosowują się do warunków. W dawnych czasach każdy kraj posiadał swoje odmiany roślin, które najczęściej nie miały własnych nazw. No dobrze, ale tak naprawdę czym są stare odmiany warzyw? To odmiany ginące, przekazywane z pokolenia na pokolenie, nie poddawane modyfikacji genetycznej, ani heterozji (nasiona F1).
 
W Banku Genów w Radzikowie, działającym pod nazwą Krajowe Centrum Roślinnych Zasobów Genowych jest wiele starych odmian nasion. Niestety są one zarezerwowane dla profesjonalistów, do celów naukowych, edukacyjnych i hodowlanych. Hobbyści mogą znaleźć nasiona zbierane ze swojego regionu, nie tak stare i bez podanych odmian. Otrzymuje się je za darmo, zgodnie z obowiązującym prawem.
 
Zamówiłam nasiona dla hobbystów w KCRZG

 

Postęp w polskim nasiennictwie

 
O tym, w jaki sposób warzywa trafiły do naszego kraju możesz przeczytać w artykule Historia warzyw w Polsce. Dziś natomiast skupię się na tym, co zmieniło się w polskim nasiennictwie na przestrzeni lat, że stare odmiany uznano za ginące.

Przeglądając różne źródła natknęłam się na informację, że w 1860r. w naszym kraju wyhodowano po raz pierwszy nową odmianę nasion i to miało ogromny wpływ na rozwój nasiennictwa w Polsce. Dotąd zwożono je z innych krajów oraz uprawiano rośliny regionalne. Innym takim ważnym wydarzeniem na skalę światową było ustanowienie prawa dziedziczenia przez Gregora Mendela, co wpłynęło na powstanie pierwszych nasion hybrydowych (F1). Niestety nie znalazłam informacji, kiedy w Polsce zaczęto je hodować, ale wiem z książek z lat 80., że w tamtym okresie były dostępne w sprzedaży.
 
Z rozwojem nasiennictwa jest też związana ochrona roślin, ponieważ zaczęto tworzyć nowe odmiany w ochronie przed szkodnikami. Ze strony PIORIN dowiedziałam się, że tym tematem interesowano się od roku 1889. Początkowo sprawdzano pola i rejestrowano szkodniki, a po roku 1900 utworzono pierwszą stację ochrony roślin. Potem kolejne. Pierwszą chorobą jaką badano był rak ziemniaka, następnie podjęto działania mające na celu likwidację szkodnika o nazwie korówka oraz gryzoni polnych, przez odchwaszczanie i użycie chemii gospodarczej. Po II Wojnie Światowej, w roku 1965r. wprowadzono do handlu środki ochrony roślin.

Zatem dawne odmiany zostały powoli wypierane przez nowo powstałe, bardziej odporne. W szczególności ogromne uznanie zawsze miały nasiona uzyskane w drodze hodowli heterozyjnej (połączenie najodpowiedniejszych osobników), czyli hybrydy, mieszańce. Ogrodnicy i rolnicy kuszeni szybkim wzrostem i dużym jednorodnym plonem, tym samym stają się zależni od producentów.

"Cywilizacja, która traci różnorodność swoich nasion i niszczy ziemię jest umierającą cywilizacją"
 
Dominique Guillet
 
Świat idzie do przodu, cywilizacja się rozwija, odkrywane są nowe rzeczy, ale mam wrażenie, że jednak klasyczne metody są najtrwalsze. Nie tylko dla zysku z jednej ze stron, a z korzyścią dla wielu. Takimi właśnie są tradycyjne odmiany, nieidealne, naturalne. Nie występuje u nich zjawisko heterozji, dlatego plon jest mniejszy w porównaniu do nasion F1, ale za to lepiej reagują na wcześniejszy wysiew i sprawdzają się na gorszych stanowiskach. Ponadto, ogromną zaletą jest reprodukcja nasion oraz pyłek z takich roślin jest atrakcyjniejszy dla zapylaczy. Ginące odmiany to nic innego jak nasiona tradycyjne, przechodzące z pokolenia na pokolenie, mające po 50-60 lat. Niestety są trudne do zdobycia jeśli nie wsytępują w rodzinie od pokoleń.
 

Poznaj polskie odmiany warzyw z lat 80.

 
Część odmian z katalogu roślin warzywnych z lat 80. jest nadal dostępna w sprzedaży, choć czasem dochodzi do zmiany zachowującego odmianę, czyli w tym przypadku firmę. Najstarszą odmianą, którą nadal można kupić jest burak Okrągły Ciemnoczerwony, zarejestrowany w 1955 roku. To fascynujące, że nadal możemy korzystać z odkryć naszych przodków.
 
Rzodkiewka odmiany Krakowianka z roku 1973 nadal jest dostępna w sprzedaży

W tabeli przedstawiam oryginalne odmiany polskiej hodowli, które były dostępne w latach 80. Część z nich nadal można kupić (podkreślone). Daty oznaczają czas kiedy zostały zarejestrowane w  krajowym rejestrze COBORU. Inne znajdują się w Banku Genów, ale są dostępne jedynie dla profesjonalistów i niestety nie znam daty kiedy zostały wyhodowane.

Przeszukując informacje natknęłam się na sformułowanie odmiana selekcji krajowej. Oznacza to, że odmiany zostały wyhodowane zagranicą, ale które w kraju się reprodukuje. W powyżej tabeli zostały wymienione jedynie odmiany polskiej hodowli.

 
Masz w swojej kolekcji stare odmiany nasion?
 


5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Szkoda, że u mnie w rodzinie jestem pierwszym ogrodnikiem (nie mylić z rolnikiem :) i do tego ekologicznym. W głowie się co poniektórym nie mieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej rozpiski mam groch matador i fasolę igołomską. Jest też Bank Genów IHAR. Jest bardzo fajna czeska firma rodzinna, permaseminka, która selekcjonuje lokalne czeskie ale także amerykańskie czy z Europy, nasiona, pod kątem dobrego rośnięcia w eko uprawie. Dla kogoś z południowego zachodu Polski gratka. Ale i ja na północnym mazowszu chętnie uprawiam trochę tych czeskich odmian. Ważne, by się sprawdziła lokalnie. Mój ukochany slodki groszek mam np od farmerki w Szkocji, to mocna odmiana, której moje suche piaski i możliwość mrozów pasują. Można ją wysiać na przełomie lutego i marca jeśli tylko ziemia jest odmarznięta. Innymi słowy, najcenniejsze jeest po prostu zachowywanie w swojej rodzinie tych nasion, które się dobrze sprawdzają. Niezależnie od nazwy i pochodzenia odmiany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IHAR to to samo co Krajowe Centrum Roślinnych Zasobów Genowych.
      Zaciekawiłaś mnie tą czeską firmą. Na pewno się rozejrzę w tym temacie.
      Ja w tym roku skorzystałam z naturalnych, tradycyjnych nasion z Ogrody permakultury, zbieranych przez właścicielkę i wolontariuszy.

      Usuń
  3. Ja nawet nie wiedziałam, że można zdobyć takie nasiona....

    OdpowiedzUsuń
  4. Stare polskie warzywa, a szczególności stare odmiany owoców, są zdecydowanie lepszy od tych, co są teraz. Mają zdecydowanie więcej bogatego smaku!

    OdpowiedzUsuń

* PAMIĘTAJ, ZOSTAWIAJĄC KOMENTARZ, ZGADZASZ SIĘ NA PRZETWARZANIE SWOICH DANYCH OSOBOWYCH. *

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy, uprawa warzyw , Blogger, Pozycjonowanie strony: VD.pl