Plany i cele na rok 2021

Spisywanie planów i celów pomaga objąć całością wszystkie pomysły i marzenia. Pokazuje co jest dla mnie priorytetem, na czym powinnam się skupić w pierwszej kolejności. Dziś już wiem, że nie da się wcisnąć w kalendarz całego życia, nie da się wykonać wszystkich pomysłów w jeden rok. Znam już swoje ograniczenia i szukam rozwiązań w jaki sposób mogę ułatwić sobie wiele rzeczy. Poznaj moje plany i cele na rok 2021.

plany i cele na rok 2021, ogród przydomowy

Jeszcze w zeszłym roku planowałam publikację postów na bloga, co do miesiąca. Dziś, na wielkiej kartce spisuje tematy, które chciałabym poruszyć. Ilekroć siedzę przy komputerze patrzę na nie i myślę, czy uda mi się wszystko spisać w tym roku :) Słowem - drogowskazem jaki wybrałam na najbliższe 12 miesięcy jest BALANS, równowaga we wszystkim co robię. Nie chcę nałożyć na siebie zbyt dużych wymagań, by nie wściekać się potem na siebie, że czemuś nie podołałam.

Obecnie pracuję zawodowo, w pełnym wymiarze godzin, a po etacie spędzam czas z rodziną.  Stali czytelnicy zapewne wiedzą, że przez ostatnie 3 lata skupiłam się na wychowywaniu dziecka. Duże zmiany zaszły z końcem roku 2020, bo wtedy zdecydowałam się na powrót do pracy. Zatem niezwykłym wyzwaniem sezonu 2021 będzie dla mnie pogodzenie pracy na etacie, spędzanie czasu z rodziną, publikacja na blogu i Instagramie oraz praca w ogrodzie. Na pewno będę się dzielić swoimi sposobami na łatwą uprawę warzywnika i pielęgnację całego ogrodu, z udziałem dziecka.

Mimo tylu obowiązków i znalezieniu balansu w życiu jest parę celów, na których mi szczególnie zależy:

 

OGRÓD

 

1. Szklarnia

Ślinię się od dłuższego czasu na pewien model szklarni, ale o wszystkim napiszę jak stanie w moim ogrodzie. Jesienią zrobiłam dla niej miejsce, przesadzając zioła. Utworzyłam tym samym nową rabatę ziołową wzdłuż płotka do warzywnika.

 

2. Plac zabaw

Szalenie zależy mi na tym, by moje dziecko miało wyznaczone miejsce do zabawy, taką własną przestrzeń. Plac zabaw miał być wykonany w poprzednim sezonie, ale pandemia ograniczyła nasze finanse i powstała jedynie huśtawka. Piaskownica była niestety złej jakości i musieliśmy się jej pozbyć, dlatego chcę, by w tym sezonie stanęła nowa, porządna oraz kuchnia błotna. Do tego planuję zakupić skrzynię na zabawki, by w ogrodzie panował większy porządek.

 

3. Ratunek drzewek owocowych i winorośli

Niestety w swoim ogrodzie borykam się z chorobami i szkodnikami drzewek owocowych, tj. na jabłoniach - parch, plamistość i owocówka jabłóweczka oraz na czereśni - nasionnica trześniówka, na winorośli - mączniak. Mój ogród sąsiaduje z ROD, więc jest bardziej narażony na atak szkodników. Już od końca lutego wprowadzam plan naprawczy i będę dzielić się działaniami na bieżąco.

 

4. Tworzenie nowych rabat kwiatowych

Chcę kontynuować działania z poprzedniego sezonu, gdzie powstały dwie nowe rabaty, leśna i miododajna. Przygotowałam także dwa kolejne miejsca pod rabaty, wykładając kartony i agro, by nie musieć usuwać darni. W jednym z tych obszarów powstaną nasadzenia w fioletach, ale z akcentami różu, który będzie nawiązywał do rabat w pobliżu. A w drugim - półkole z różowymi piwoniami i szałwią trójbarwną. I to tyle na ten moment, reszta wyjdzie w trakcie sezonu :)

 

5. Uprawa warzyw i ziół

Skoro w planach jest postawienie szklarni to nie może zabraknąć pomidorów, papryk i ogórków z tego miejsca. Będę się też trzymać uprawy intensywnej, opartej na przedplonie, plonie głównym i poplonie. Ze względu na nadmiar obowiązków będę sporo ściółkować. Nie mamy już psiaka, więc zacznę korzystać z pokosów traw, co na pewno jest prostsze niż załatwianie słomy.

W końcu też nadszedł czas na porządną naukę ziół, które bywały u mnie w ogrodzie głównie dla zapylaczy. Wcześniej mój Mąż się nimi zajmował, bo złapał bakcyla, ale teraz ma inną czasochłonną pasję. Ciężko idzie mi rozpoznawanie ziół, dlatego latem zamówiłam u rękodzielniczki gliniane tabliczki. Muszę się też podszkolić z wykorzystywania ziół.

 

6. Bycie jeszcze lepszym ogrodnikiem

Każdy sezon sprawia, że uczę się czegoś nowego. Jeśli będzie tylko taka możliwość chętnie wyjadę na warsztaty ogrodnicze, biodynamiczne, czy permakulturowe. Ciągle czytam książki, a ostatnio przepadłam za wydaniami z lat 80. Tam naprawdę jest ukryta ogromna wiedza, która w najnowszych wydaniach często jest pomijana.


BLOG

 

1. Jeszcze więcej ciekawej treści

Ostatnie dwa lata pokazały w jakim kierunku powinnam iść, by rozwijać bloga. I wszystko się idealnie pokryło. Skupiłam się w dużej mierze na naturalnej uprawie warzyw, co niezwykle mnie interesuje. Dokształcam się w tym, a to, co już wiem, przekazuję Wam, moim Czytelnikom. Już wiem, że nie liczy się liczba wpisów, a ich jakość. Życzę sobie w tym nowym roku, by pisać jeszcze rzetelniej i ciekawiej.


2. Organizer ogrodowy

Jestem w trakcie tworzenia nowej wersji, która będzie jeszcze bardziej dostosowana do naszych potrzeb. Myślę, że premiera nastąpi z końcem tego miesiąca.

 

3. Zakup porządnego sprzętu

To marzenie sprzed paru lat, które zawsze odkładam "na potem". Chciałabym zainwestować w nowy aparat, by robić lepsze zdjęcia i filmiki.Ponadto, do pisania artykułów na bloga pomocny byłby miniaturowy laptop, który mogłabym zabierać ze sobą i korzystać, gdy tylko mam wolną chwilę. Póki co, korzystam z komputera stacjonarnego i nie zawsze mogę sobie pozwolić na siedzenie przy nim.


4. Inne pomysły okryte tajemnicą 

Jest parę takich rzeczy, które są moją słodką tajemnicą, z dwóch powodów. By nikt mi ich nie podkradł (w mojej głowie są bardzo bezpieczne :P), a po drugie nie wiem jak mi się życie potoczy. Jak tylko plany zaczną iść odpowiednim torem, na pewno wszystko wyśpiewam :P


A jak oczami widzę sezon 2021?

 

Wiosną staje szklarnia. Robię w niej sadzonki kwiatów, ziół i warzyw. Zaczynają kwitnąć kwiaty cebulowe i utwierdzam się w przekonaniu, że zasadzenie tak dużej ilości to fantastyczny pomysł. Mąż kosi bardzo zarośniętą trawę. Kwitną też żonkile, cebulice, krokusy zasadzone w trawie, w pobliżu domku dla owadów. Ogród budzi się do życia. Kwitną jabłonie i czereśnie. Przerzucam kompost, dojrzały rozkładam w warzywniku. Sieję i sadzę warzywa oraz ściółkuję. Tworzę nowe rabaty kwiatowe i reorganizuje kolejne. Stawiamy piaskownicę i kuchnię błotną. Planuję donicę na własne wysiewy dla Córki. Spędzamy wspólny czas w ogrodzie. Gonimy motyle, bawimy się błotem, robimy wianuszki z koniczyny. Znajduję czas dla siebie i czytam w ogrodzie. Zbieramy owoce z uratowanych drzewek i winorośli. Korzystamy z plonów i wysiewamy kolejne nasiona. Żyjemy chwilą...


A jakie Ty masz plany i cele na rok 2021 związane z ogrodem?

Na czym chcesz się skupić najbardziej?

plany i cele na rok 2021, ogród przydomowy


4 komentarze:

  1. Ja w tym roku chcę się skupić na warzywach, które już wiem, że mi się udają i z których naprawdę coś zbiorę. Działkę mam dojazdową, więc czas na niej zawsze jest ograniczony. Przy planowaniu zawsze ponosi mnie fantazja i planuję mnóstwo rzeczy, a później albo wpadną goście, albo popsuje się pogoda, albo najdzie mnie ochota na wyprawę do lasu i z planu nici.
    Mam nadzieję, że podzielisz się nową wiedzą na temat ziół, zwłaszcza na temat ich zastosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś jednego dnia spisywać swoje pomysły, a przez parę kolejnych wykreślać po jednym :) Zawsze możesz wykorzystać gości do pomocy:P

      Usuń
  2. To mój drugi sezon. Plan mam na posadzenia żywopłotu z laurowiśni. Marzą mi się duże plony pomidorów....
    Czekam na organizer, ubiegłoroczny był świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, żeby spełniły się wszystkie Twoje plany na nowy sezon ogrodniczy!

    OdpowiedzUsuń

* PAMIĘTAJ, ZOSTAWIAJĄC KOMENTARZ, ZGADZASZ SIĘ NA PRZETWARZANIE SWOICH DANYCH OSOBOWYCH. *

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy, uprawa warzyw , Blogger, Pozycjonowanie strony: VD.pl