Ogród za grosze - Moje róże miniaturowe

Mam parę róż miniaturowych. I muszę przyznać, że są lepsze w uprawie niż 'zwykłe' róże. Na zimę wysycha cała łodyga wraz z liśćmi i na wiosnę można ją 'wyskubać'. Roślina jest wtedy niewidoczna. Pojawiają się nowe łodygi z korzeni. Większe, bardziej twarde i piękniejsze.

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

 

OGRÓD ZA GROSZE

 Jak uprawiać róże miniaturowe?


Róże miniaturowe kupuję na wyprzedaży w Tesco, gdzieś po 2,50 zł. Są w przecenie, ponieważ nie były podlewane albo wkraczała dostawa nowiuteńkich roślinek. W domu doprowadzam je do życia, a potem przenoszę doniczkę na taras. Po zahartowaniu się róży miniaturowej, wkopuję ją na rabatę. 

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

Moje róże miniaturowe często odchwaszczam przy czym spulchniam glebę motyką. Usuwam uschnięte kwiaty i bronię się przed mszycami. Zaczęłam je również nawozić.

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

Róże miniaturowe lubią stanowisko jasne, ale nie nasłonecznione przez cały dzień oraz osłonięte od wiatru. Kwitną w czerwcu i lipcu.

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

Róże miniaturowe lubią zasadowe podłoże, dlatego nie podsypuję ich korą.

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

Zimą robię kopce z gleby. Nie okrywam róż miniaturowych niczym, nie używam też słomy. Zahartowuję rośliny. Latem podlewam jedynie podczas suszy.

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

W sumie te kwiaty nie wyglądają jak róże miniaturowe. Rozkrzewiły się pięknie.

róże miniaturowe, ogród przydomowy, ogród za grosze

Jutro muszę się wziąć za pielenie :)

Do miłego!
zdjęcie sklepu

Ogrodniczy sklep internetowy

Sprawdzone artykuły ogrodnicze

strzałka do sklepu


5 komentarzy:

  1. śliczne są,ja jestem pasjonatką róż.Miniaturowych jeszcze nie miałam.Na jesieni robię nową rabatę z białymi różami.
    Swoje pokazywałam już wiele razy na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam miniaturki. Często dostajemy je w prezentach na urodziny czy imieniny. Zimą usychają w domu, więc myślimy, że padły. A jednak warto wkopać do ziemi :)

      Usuń
    2. a no,to widzisz...nie wiedziałam :)

      Usuń
  2. Po Twoim poście nabrałam pewności, że i moja miniaturka posadzona po wiosennym kwitnieniu w domu do ogrodu da sobie radę, a dzisiaj zauważyłam nowy pączek :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak :) Zauważyłam też, że lepiej się przyjmują jak wsadzi się je gdy jest ciepło niż jesienią. Dość długo się ukorzeniają.

      Usuń

* PAMIĘTAJ, ZOSTAWIAJĄC KOMENTARZ, ZGADZASZ SIĘ NA PRZETWARZANIE SWOICH DANYCH OSOBOWYCH. *

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy, dekoracje ogrodowe , Blogger, Pozycjonowanie strony: VD.pl