Święto Matki Boskiej Zielnej 2018

Święto Matki Boskiej Zielnej 2018


Tradycją coroczną stało się już poranne szykowanie bukietu, poświęcenie a potem pokazanie go Wam. Każdego roku jest inny. Tym razem, oprócz kwiatów i ziół, dodałam liście warzyw. Chwasty ominęłam szerokim łukiem. Rok w rok pięknie zdobiły wiązankę, ale po tegorocznym zarośniętym warzywniku postanowiłam nie kusić losu ;)


Jestem zawiedziona dzisiejszym kazaniem. Jako matka chyba oczekiwałam czegoś innego. Było nudne, zwyczajne, mało inspirujące. Bo chyba o to w tym wszystkim chodzi, aby zainspirować się, żeby uświadomić sobie pewne sprawy i zmienić postępowanie?
Zdecydowanie bardziej do dzisiejszych przemyśleń nakłonił mnie Mąż, który powiedział: "Bądź taką matką jaką byś chciała mieć..."


A oto wcześniejsze bukiety:
Święto Matki Boskiej Zielnej 2017
Święto Matki Boskiej Zielnej 2016



sprawdź usługi ogrodnicze

Kompleksowe usługi ogrodnicze

Zajmę się Twoim ogrodem


Ekologia w ogrodzie. Nasz eko-ogród.

Ekologia w ogrodzie. Nasz eko-ogród.

Moja wizja ekologicznego ogródka przez te 5 lat pisania bloga uległa nieco zmianie. A post, który napisałam na początku blogowania dziś zapragnęłam poprawić i rozwinąć.


ekologia, ogród, eko ogród

Eko-ogród to według mnie takie miejsce, które jest blisko natury, w którym człowiek nie przeszkadza stworzeniom żyć a roślinom daje możliwość rozwijania się we własnym, naturalnym tempie. Tu zawsze znajdzie się miejsce na chwasty, nawet w trawie. Ogród ekologiczny nie jest niezadbany, jak może się innym wydawać, on po prostu jest prawdziwy.

W naszym ogrodzie staramy się żyć w zgodzie z naturą, nie przeszkadzając stworzeniom, ale jednak dostosowując go do własnych potrzeb. W taki oto sposób tworzymy nasz eko-ogród...


Trawnik z chwastami


W naszym ogrodzie staramy się dbać tak, aby nie zagłuszyć głosu natury. Trawa żyje własnym życiem, z mleczami, koniczynami, stokrotkami. Najgorzej, gdy przez przypadek stanie się na oset gołą stopą. Auć! ;) Najważniejsze, że stworzenia mogą się pożywić nektarami kwiatów. Uwielbiam, gdy motyle, trzmiele i pszczoły samotnice latają w ogrodzie, a ja mogę to wszystko podziwiać.

trwanik, chwasty, łąka


Żywopłot


Nasz ogród z trzech stron odgradzają tuje, które w trakcie budowy domu sadzili teściowie. Nie mam już wpływu jakie iglaki tworzą żywopłot i nawet nie zastanawiam się, co mogłabym tu innego posadzić. Polubiłam je. Najważniejsze, że osłaniają ogród i dają schronienie małym stworzeniom.



Oszczędność wody


Woda jest dla nas bardzo ważna. Dbamy o to, aby pozyskać ją z deszczu, nie tylko ze względów finansowych ale też dbając o przyrodę. Nie posiadamy zraszaczy a z domowego kranu korzystamy tylko, gdy w beczkach pusto. Szkoda byłoby mi marnować wodę do podlewania trawy czy czyszczenia kostki przed domem, jak to ostatnio robił mój sąsiad. Niewybaczalne!
Beczek na deszczówkę mamy już 3 i jeśli wyniknie taka potrzeba zwiększymy ich ilość.


Basen napełniamy raz do roku, na początku sezonu, potem czyścimy regularnie oraz uzupełniamy chlorem i pH minus. Z końcem sezonu, przed złożeniem basenu przestajemy chlorować wodę i podlewamy nią krzewy w całym ogrodzie. Także nic się nie marnuje 😉

Aby ziemia nie wysychała zbyt szybko niektóre rabaty wyłożyliśmy agrowłókniną, na którą wysypaliśmy korę lub otoczaki. Wiem, że niektórzy są temu przeciwni, ale według mnie jest to świetny materiał i chwasty przez niego przechodzą tylko, że rzadziej. Dodatkowo staram się robić duże otwory przy roślinie, także agro nie dochodzi do niej bezpośrednio. W warzywniku natomiast stosuję ściółkowanie słomą. Mam zamiar bardziej przyłożyć się do zabezpieczenia gleby skoszoną trawą, bo w zeszłym roku przy pomidorach okazało się to świetnym rozwiązaniem.

Kompostownik


Kompostownik to jeden z ważniejszych elementów w naszym ogrodzie. Codziennie uzupełniam go o odpadki kuchenne, a gdy działamy w ogrodzie to wrzucamy do niego skoszoną trawę, chwasty, suche kwiaty i inne. Aby przyspieszyć tworzenie kompostu dodaje do niego rozpuszczony w deszczówce rozczyn drożdżowy, a w trakcie suszy sukcesywnie podlewam.
Planując warzywnik, zawsze sugeruję się płodozmianem i sąsiedztwem roślin (allelopatią). Niezmiennie od paru lat korzystam z tabeli ze strony Maja w ogrodzie.




Dbamy o owady


Chroniąc pszczoły, zrezygnowaliśmy z oprysku chwastów chemią na kostce granitowej na rzecz wypełnienia szczelin cementem. Pozbycie się ich jest bardzo pracochłonne, ale w przyszłości nie będzie nam ten temat zaprzątać głowy, a jeszcze wyjdzie z korzyścią dla owadów i naszego portfela. Do nawożenia roślin używam humusu w płynie, a każdej wiosny uzupełniamy warzywnik kompostem. Raz do roku robię też gnojówkę z pokrzyw.
Uwielbiam rośliny miododajne i gdy tylko mam okazję sadzę je na rabatach. Posiadam kocimiętkę, lawendę, perovskia, krwawnicę, ogórecznik, rozchodnik, szałwię. Pokarmem dla owadów są też kwitnące drzewa i krzewy oraz chwasty w trawniku i w warzywniku.
Ponadto, nie posiadając szklarni sadzimy gatunki gruntowe, dzięki czemu owady mają więcej pracy przy zapylaniu.
Często też korzystam z wymiany roślin w grupach fejsbookowych. Dzięki takiemu zwiększyła się bioróżnorodność na moich rabatach kwiatowych, a rośliny, których miałam nadmiar, znalazły drugi dom.
Wiosną, po współpracach blogowych, zostaje mi też mnóstwo nasion, których nadwyżki rozdaję swoim czytelnikom. Ja i tak nie przerobię takiej ilości i dodatkowo zmniejszy się popyt na nasiona, co wpłynie pozytywnie na ochronę środowiska.



Inne stworzenia też są ważne


W naszym ogrodzie zagościł jeż, dla którego zbudowaliśmy domek. Kretów też nie wyganiam. Jednego roku miałam parę kopców, które rozsypałam i które nocą powstały na nowo, w tych samych miejscach. Gdy dałam sobie spokój, kret też odpuścił. Może fakt, że posiadam psa ganiającego po ogrodzie też ma znaczenie. Nie wiem. Ale ja sumienia do zabicia kreta nie mam. Dbam za to o ptaki, podkarmiając je zimą oraz posiadam budkę lęgową zawieszoną na sośnie.
W naszym ogrodzie jest też zakątek, w którym zbieramy patyki i inne rzeczy do wykorzystania. Pozostawiamy tam nieskoszoną trawę tak, aby owady tj. biedronki, czy złotooki mogły tam w spokoju sobie przebywać.
To, co od dawna mam w planach to poidło dla owadów i ptaków, ale gdy przechodzę obok sklepu ogrodniczego to zawsze o tym zapominam. Muszę się poprawić ;)



Recykling


Gdy tylko mamy okazję naprawiamy stare przedmioty albo dajemy im drugie życie, wykorzystując często deski po paletach jednorazowych i zbierane przez lata listewki. I tak powstał domek dla jeża, beczki na deszczówkę, które dodatkowo kupujemy z drugiej ręki, czy meble. Przerobione przedmioty znajdziecie w zakładce Zrób to sam.




Polecam jeden z odcinków Maja w  ogrodzie.


A Wy co ekologicznego robicie dla swoich ogrodów?
A może wolicie miejsca mniej naturalne?


sprawdź usługi ogrodnicze

Kompleksowe usługi ogrodnicze

Zajmę się Twoim ogrodem


Tegoroczny warzywnik

Tegoroczny warzywnik

Warzywnik w tym roku to bomba bioróżnorodności :D Trochę warzyw, truskawki i mnóstwo chwastów. A co ja się tam będę w naturę ingerować :P Żarty żartami, ale susza na przełomie czerwca i lipca była ogromna. Woda w beczkach nie wystarczyła i trzeba było ratować się wężem. Mimo podlewania rośliny naprawdę były wymęczone, najbardziej dostały w kość hortensje i czereśnie. Przez brak deszczu ziemniaki malutkie, jeszcze nawet nie kwitły, większość buraczków poszło w liście, truskawek prawie nie było, jedynie marchewka daje radę. No i słonecznik sam się wysiał :D
Rzodkiewka w większości została zeżarta przez ślimaki, a kalarepce mrówki zrobiły tunele. Dobrze, że koperek zebrałam zanim mszyce na nim usiadły ;)
Fasoli żółtej i ogórków nie posiałam. Brakło czasu i chęci. Zaczęłam za to kopać ziemię pod poplon. Chociaż tyle dobrego zrobię w tym roku dla mojego warzywnika ;D









A u was szaleństwo urodzaju? 
Czy tak jak u mnie natura rządzi? ;D




sprawdź usługi ogrodnicze

Kompleksowe usługi ogrodnicze

Zajmę się Twoim ogrodem


Spacer po Parku Oruńskim w Gdańsku

Spacer po Parku Oruńskim w Gdańsku

Kolejną niehandlową niedzielę rozpoczęliśmy spacerem po parku. Tym razem wybraliśmy się nieco bliżej i odwiedziliśmy zabytkowy Park Oruński, który jest trzecim co do wielkości parkiem w Gdańsku.
To, co mnie zachwyciło to wielkie stawy, nad którymi unoszą się ogromne stare drzewa. Byliśmy tylko w części, w której można poruszać się wózkiem, ale można udać się także wgłąb lasku, na "szczyt". Tam też muszą być piękne widoki ;)
Wszystko jest zadbane, nie zniszczone, bez śmieci. Są też wędkarze, rodziny na piknikach, dzieci bawiące się nad stawami. Tu można wypocząć!










Jak odpoczywaliście w niedzielę niehandlową? ;)


Zobacz także:

sprawdź usługi ogrodnicze

Kompleksowe usługi ogrodnicze

Zajmę się Twoim ogrodem


Spacer po Parku Oliwskim W Gdańsku

Spacer po Parku Oliwskim W Gdańsku

Z końcem czerwca strzeliła mi 30-tka i prezentem jaki sobie wymarzyłam był spacer po Parku Oliwskim. I w końcu nadszedł taki weekend, w którym owe marzenie się spełniło. Niehandlową niedzielę rozpoczęliśmy przechadzką po magicznym Parku Oliwskim...


Zdjęcia nie odwzorują tego klimatu. Cisza, spokój, szum drzew i wszędobylska zieleń! W trakcie pokonywania kolejnych kroków odkrywaliśmy co rusz to piękniejsze zakamarki. Stawy i sadzawki z lilią wodną, wysokie żywopłoty, stare gatunki iglaków, wymyślne tunele i ścieżki. I wiewiórki przeskakujące z trawy na drzewa i drzew na trawę. Bajka!

fotografia: Szczepan Chrabąszcz


W całym parku można napotkać kamienne i metalowe rzeźby, tworząc galerię sztuki współczesnej. Niektóre z nich ukryte są pod drzewami, a inne można wypatrzeć ze ścieżki. Dodają uroku temu miejscu...





Jeśli na urlop wybieracie się nad morze to nie możecie ominąć tego miejsca! Najpiękniej jest rankiem, gdy nie ma tłumów i można rozkoszować się w ciszy tym klimatem. 

I jak? Skuszeni?


sprawdź usługi ogrodnicze

Kompleksowe usługi ogrodnicze

Zajmę się Twoim ogrodem


Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy , Blogger