Była sobie winorośl

Dawno dawno temu Pan Tata zasadził 3 sadzonki winorośli, dwie ciemne i jedną białą. Wybrał do tego miejsce najbardziej nasłonecznione w całym ogrodzie. Przy tarasie, tak, aby cudownie dawała cień w upalne dni. Od tamtej pory winorośl pnie się aż po balkonie. Wygląda urokliwie.

Podpora pod naporem krzewu zaczęła się wykrzywiać. Dlatego w zeszłym roku postawiliśmy nową, większą i bardziej stabilną pergolę. Nie odbyło się bez siniaków, ran i obtarć. Ale było warto :)

Wracając do winorośli. Winogrona zjadamy prosto z krzaka, przerabiamy na soki i na wino. Grona są mniejsze niż sklepowe, ale za to bardzo słodkie. Winorośl nie wymaga ogromnej pielęgnacji. Na jesień podcinamy przeszkadzające pędy i prześwietlamy roślinę, a wiosną usuwamy suche pędy. Na jesień krzew zrzuca liście i dojrzałe gronka, co może niektórym przeszkadzać, ale mi nie. Pyszne owoce i ładny widok rekompensują mi to.


10 komentarzy:

  1. Mmm, ale mi narobiłaś smaku :-) Piękne winogronka. Czekam na Twoje letnie zdjęcia :-) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam, odmianę ciemną, drobną i troszkę kwaskowatą ale ogólnie słodką, robimy z niej soki i może w tym roku pokusimy się o jakąś nalewkę. Takie piękne zdjęcia zrobiłaś jasnym odmianom, że aż zapragnęłam mieć z jedną z tych jasnych :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia odmian nie są moją własnością. Informacja na dole postu.

      Usuń
    2. Nieważne, ale zainspirowałaś :D

      Usuń
  3. Moja odmiana jest deserowa, różowo-fioletowa z winnym zapachem. Nie znam jej nazwy, gdyż pierwsza sadzonka była zakupiona przez mojego ojca ponad 30 lat temu. Moje winorośle to jej dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne Twoje zdjęcie:0!
    Winogrona mam, cieszę się ich smakiem, ale nie znam odmiany. Dostałąm sadzonke od mojego Stryja 20 lat temu. Do tej pory owocuje, pnie się po ganku, jest biała i bardzo słodka. Niestety zapada na mączniaka. Pryskałam Emami. Ostatnio nie dbam o nią, zdrowie moje juz nie takie i winorośli także:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia-ja mogę się pochwalić jedną odmianą Gołubok - dobra na wino. Marzy mi się odmiana jasna odpowiednia do bezpośredniego spożycia

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam,o różowych i fioletowych owocach,niestety nazwy odmian nie znam.Różowe są pyszne i słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, też jedną starą odmianę, którą tu zastałam i nie znam nazwy. Grona są ciemne, niewielkie i cierpkie, ale dobre dżemy i soki z nich wychodzą. Dosadziłam dwie deserowe na pergolę kilka lat temu i te są smaczne i słodkie, ale też już zapomniałam, co to było dokładnie (chyba gdzieś mam spisane).
    Ja winorośle tnę na wiosnę i mocno, to się u mnie sprawdza. A zrzucanie liści na zimę jest super - naturalna ściółka :).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy , Blogger