Czas na warzywa

Ogród z dnia na dzień wygląda bardziej kwitnąco. Gębuszka moja uśmiecha się coraz szerzej na widok wyrastającej z ziemi zieleninki. Powiedziałam do pana Męża, że trzeba już siać rzodkiewkę pod folią i ku mojemu zdziwieniu od razu zabrał się do roboty. Do mnie należał siew a On obmyśłał w jaki sposób postawić folię. Po pół godziny była gotowa :)

Dziś rzodkiewka wygląda tak:


Z początkiem maja (trochę za późno) wysiałam groszek, uprzednio mocząc go 2 godz. w wodzie.


Marchew, pietruszkę i koperek wysiałam w marcu. Na razie pokazał się tylko koperek :)


Posiałam sporą ilość pomidorków koktajlowych żółtych i czerwonych. Cześć już rozdałam znajomym. Pan Mąż natomiast zabrał się za pomidory gruntowe i papryczki chilli.




Po skończonej robocie usiadłam na fotelu i moje oczy ujrzały "stolik ogrodnika". Aż sama zaczęłam się do siebie śmiać ;D


Buziaki :*

4 komentarze:

  1. Będzie pysznie :-) Warzywa z własnego ogródka to wspaniała sprawa. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ sadzonek naprodukowałaś! Jestem pod wrażeniem ile macie tego dobrego.
    Mnie też się buzia śmieje gdy widzę zielone wychodzące z moich skrzynek z warzywkami, przy takich ilościach jak u Ciebie to dopiero byłaby radość:) Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie rzodkiewka wygląda identycznie! Groch się leniwie i flegmatycznie wyłania. Nad resztą, w torebkach, dumam ;)
    Gratuluje tej hurtowni!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy , Blogger