Początek zmian

W tym roku stworzyliśmy długą listę planów ogródkowych i remontowych. Po trochu staramy się zmieniać to i tamto. Czasem leń w nas trafia, a gdy już mamy chętkę do pracy to warunki pogodowe nie współgrają. Postanowiłam sobie co miesiąc kupować trochę roślin. I dzięki temu kolejna ogromniasta paczka trafiła w moje 'łapki' ;) Ogród staje się pełniejszy, a Pan Mąż uczy się coraz to nowszych manewrów kosiarkowych pomiędzy krzaczkami.

Także tego...
Zielnik dostał nowej oprawy. Stworzymy obwódki rabat kwiatowych i warzywnika. W nim dodatkowo ma również powstać płotek z drewna i liny, taki sam jak w zielniku.

Klomb też nabrał nowej mocy. Cudownie rosną słoneczniki, a dekoracji recyclingowych przybywa :)


Co prawda, sucho strasznie, ale warzywka pomału rosną. Ziemniaki wkopałam pierwszy raz w życiu. Słabo rosną tylko w tym miejscu, gdzie były w zeszłym roku. Na przyszły rok zaplanuję ziemniaki na kolejne boki warzywnika. Jak już wspominałam, dzięki nim perz nie wchodzi do warzywnika.


Stwierdziliśmy wspólnie, że zlikwidujemy stary grill na rzecz nowego.
Marzy mi się taki z cegieł...

Do następnego postu ;)



10 komentarzy:

  1. Jak u Ciebie przytulnie. Masz takie duże drzewka, a płotek super. Nam też marzy się piec i grill z cegły. Może kiedyś:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie taka spora część warzywna, podoba mi się!
    pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę o kontakt.Pozdrawiam.Dzitka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba twój rozmach, warzywnik duży, moje marzenie mieć wszystko w jednym miejscu ale jakoś tak nie wychodzi nam to. U nas znów problem z nadmiarem wilgotności, tej wiosny to nawet, nawet... chociaż nigdy nie wiadomo, jak duzo pada to ja mam zaraz zalane części ogrodu, najczęściej tam gdzie jest właśnie uprawa :/ Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo pracy jeszcze przed Wami ale pierwsze efekty już widać. Warzywnik spory - nie ma to jak własna zieleninka!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzenia są do spełniania i Wy to robicie , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  9. Z warzywniaka to juz na pewno zbiory byly niejedne... :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy , Blogger