O kocie w dniu kocim

Święto kocie jest, więc post też musi być. Klemens - indywidualista, mlekokot, lubi drapanko po policzkach i podpróbku. Nie lubi kąpieli. Uwielbia wskakiwać na okno pałaciowe. Ma też swoje ulubione miejsca w ogrodzie...

Upodobał sobie kiwi. Co chwila drapie się jego gałązkami po policzkach. Od lata posiadacz kocimiętki.



Gdy ma ochotę dziabnie tez kawałek trawy.


Filozof. Codziennie wpatruje się w nicość za oknem...


Czasem wlezie tam, gdzie nie powinien ;)



Gdy ma gorszy dzień i pogoda nie nastraja do wyjścia do ogrodu, potrafi przespać cały dzień.

Na leżąco...


Lub wpółleżąc...


Czasem i z Nachosem się położy na jednym łóżku.


Niekiedy potrafią wyprowadzić mnie z równowagi, ale bez nich dom byłby bardzo pusty. Nieważne jaki mam humor, czy zrobię coś nie tak, zawsze mnie przywitają, przytulą się, tucną łapką czy noskiem.

 Przyjaciele ;)

4 komentarze:

  1. Ale z niego słodziak - ja mam podobnego wyglądem ale charakterem jakiś "koślawy" mi się trafił.
    Twój taki prawdziwy kotek ;) Mizianko dla niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo? To i ja ze swoim postem wstrzeliłam się czasowo... to chyba jakaś kocia telepatia :D Ach te kotecki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hymmm... tak sobie teraz pomyślałam, że może zbyt śmiało napisałam? Bo Twojego bloga przeczytałam od deski do deski przez co stałaś się mi bardziej bliska, natomiast Ty o mnie chyba niewiele wiesz... Więc wrazie czego od razu napiszę, że ze mną wszystko w porządku tylko czasami zbyt entuzjastycznie piszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie :) Cieszę się, że ktoś mnie czyta :P Nie łatwo dziś o porządnego podglądacza :P

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © 2016 Ogród przydomowy - blog ogrodniczy , Blogger